Ja tam porównuje do mojej benzyny 1,6, w lekkiej budzie i 135km . Pali dokładnie tyle samo co ten 2,5L "bydlak" na autostradzie. W mieście pali mi bite 12L. Z mojej perspektywy to nie jest zły wynik. Ja po prostu na autostradzie rocznie robię max 20% przebiegu (czyli 3000km). I nie jestem wcale odosobniony w takich proporcjach:) Ja zrobiłem 10l na odcinku 20km, gdzie w tym czasie 20 razy musiałem zmienić pas. Myślę że różnica wyjdzie realnie 2,5L, . A 700NM może i warto mieć, ale na tym odcinku ani razu by się nie przydało. 3 pasy są wiecznie zajęte Teraz pokaż mi zrzut ekranu przy temperaturze -10 w dieslu na trasie 7,5km ze średnią prędkością ok 14km/h. Rano ten odcinek pokonuję w ok 30minut, popołudniu -40-50 minut. Chodzi mi o start z zimnego (nie mam garażu) Obstawiam, że tutaj będzie różnica ze 3L - tyle, że w 2 stronę. Statystycznie - takie odcinki w dużych miastach jednak pokonuje więcej ludzi, niż np 100km dziennie po autostradzie. A przecież ludzi w miastach przybywa. Zanieczyszczeń mniej nie będzie... Ja wcale nie uważam, że diesle są bleee. Po prostu ich konstrukcja lepiej sprawdza się poza miastem i tyle. Po co mi 700Nm, skoro przy codziennych dojazdach ja nawet 4 biegu nie mam szansy wrzucić Jak jadę 40-stką to jest sukces:) Zastanawiam się nad XC60 właśnie w dieslu. Tylko aż szkoda byłoby go męczyć w korkach... Będę tylko się zastanawiał kiedy DPF się zapcha. Czy mogę już nacisnąć gaz, czy dalej czekać aż olej się trochę podgrzeję.... PS. Holandia zapowiada w perspektywie max 10 lat całkowity zakaz rejestracji aut z silnikami spalinowymi... Przed elektryką nie da się uciec. Diesle umrą pierwsze, ale benzyny w końcu też... Albo zostaną tylko w garażach bogaczy, którzy będą mieli dość kasy, aby płacić za nie ogromne podatki..