Miałem dwa Zenithy i trzy Grand Seiko i w pełni zgadzam się z Filipem. Jakość wykonania tarcz, indeksów, wskazówek, szlifów koperty ze wskazaniem na GSy, ale nie jest to jakaś porażająca różnica, widać to w zasadzie dopiero pod lupą. Natomiast zdobienie mechanizmów Zenith opanował do perfekcji, chociaż w GS-ach też jest coraz lepiej - czym nowszy model miałem tym mechanizm był ładniej wykończony.