Ja mimo wszystko spróbowałbym jeszcze raz Mazdy 6 z 2,5 litrową benzyną. Jeśli jechałeś wersją z poprzedniego roku, to podobno w tegorocznej sporo się zmieniło na plus w kwestii wyciszenia wnętrza. Używane auto klasy premium z przebiegiem 150+ to rzeczywiście proszenie się o kłopoty, naprawy pogwarancyjne potrafią być horrendalnie drogie. Natomiast rzeczywiście jakość jazdy A6 z 3l dieslem jest nieporównywalna do Mazdy 6, ale coś za coś. Za 150 tys. kupisz dobrze wyposażonego 3-4 latka z przebiegiem 100-150 tys., czyli albo na końcu gwarancji, albo już po. Ja sprzedałem swojego 3,5 roku z przebiegiem 99 tys. za 165, ale to była wersja maksymalnie wyposażona. Niestety miała tylko tysiąc kilometrów gwarancji...