Wyobraźnia to słowo klucz.
Ale przypadek który opisujesz nie jest dobry, bo nie wiesz tego, czy winą była nadmierna szybkość. Wiesz np jaka prędkość musiałaby być, żeby nic im się nie stało? To przypadek losowy i przed nim się nie zabezpieczymy, a takie myślenie może prowadzić do absurdów - mam znajomą (nieposiadającą prawa jazdy), która uważa, że wszędzie i zawsze powinno być ograniczenie do 30 km/h, bo wtedy nie byłoby wypadków.