Z tym faworyzowaniem to się kompletnie nie zgodzę. W testach nikt nie bierze pod uwagę bezawaryjności, bo tego się nie da sprawdzić. Natomiast w każdej mierzalnej bądź odczuwalnej kategorii (osiągi, praca skrzyni, praca zawieszenia, przestronność, wyciszenie, jakość materiałów w środku, hamulce) porównywalne auta VW są zawsze o niebo lepsze od Toyoty, bez względu na generację.
A z bezawaryjnością to też wszystko zależy od szczęścia. Miałem w życiu ok. 15 samochodów, z czego trzy były japońskie a reszta niemieckie a lawetę musiałem wzywać tylko do jednej Toyoty i to dwukrotnie, a w Hondzie świeżo odebranej w salonie w czasie jazdy woda lała się do samochodu.