Popieram przedmówce. Jako, że moim poprzednim autem było Audi A6 C7 naturalnym wyborem przy zmianie było A6 C8. Przejechałem się nim 2h i dramat, uważam, że to auto jest wręcz niebezpieczne jak trzeba na przykład szybko włączyć się do ruchu. Po wciśnięciu gazu jest przynajmniej sekunda zawahania, potem sekunda delikatnego przyspieszania i dopiero po w sumie ok. 2 sekundach wchodzi na obroty (a pedał gazu cały czas w podłodze). Wróciłem do salonu, zasugerowałem awarię, ale uśmiechnięty sprzedawca odpowiedział - ten typ tak ma, to przez WLTP. Jeżdżąc ostatnio Golfem 8 miałem identyczne odczucia, chociaż dzięki temu, że to miękka hybryda i silnik elektryczny natychmiast bierze się do pracy, jest to mniej odczuwalne.
Co ciekawe, są marki, które inaczej poradziły sobie z normami i ich auta mają właściwą reakcję na wciśnięcie pedału gazu, np BMW czy Porsche.