Dokładnie, psycholog po wyjsciu z szatni obowiazkowo. Po takich błedach, sam sobie moze nie poradzic jako mlody sportowiec pod presja. Obie druzyny sa mi obojetne, ale kibicowalem Anglikom. Spodziewalem sie uprzykrzania gry graczom z Anfiled przez Ramosa, ale nie tak ostro. Ktos powie, ze Ramos nie mial zamaiaru wyżądzenia poważniej krzywdy Salahowi w tej sytuacji, zasmieje mu sie w twarz. Mial go skasowac i to zrobil, proste jak drut. Po tej systuacji Liverpool w rozsypce... Od tej chwili Real był drużyną lepszą, z planem, zdeterminowaną. Warto wapomnieć, że od pewnej chwili grali w 12stu, Karius zmienił strony [emoji14] : P [emoji14] Ogolnie rzec ujmując, bardzo dobry finał, lekko skaleczony wygarzeniami na murawie. Mozemy wszyscy ubolewać, że Mane w takiej formie... G6