W moim przypadku (Wrocław) brak Omegi na pewno nie pomoże przy następnych zakupach zegarkowych. Wyjazdu do Warszawy nie będę planował i tracił całego dnia po to aby oglądnąć dany model(no chyba, że z Krystkiem i Kolegami z Wrocławia ) bo najzwyczajniej nie mam na to czasu. Z Rolexem jest lepiej bo jest prawie pełna kolekcja jest w Katowicach a to raptem 1.30h od Wrocławia autostradą. Moim zdaniem takie sztuczne podnoszenie prestiżu odbije się czkawką bynajmniej w naszym kraju. We Włoszech kilku mi znanych ludzi (rodzin,) którzy sprzedawali Rolexa a dwie ulice dalej Omegę zdecydowali się pozostać przy Rolexie kiedy smutni panowie z managmentu Omegi przyszli i powiedzieli, że muszą wybrać oni albo Rolex. Dziwi mnie taka strategia ale może za głupi jestem.