Wg mnie nie ma bo tu o wstrząsy chodzi i teoretycznie SD przy większej masie te uderzenia w tafle wody powinien znosić gorzej. Tak jak wspomniałem werki i system antywstrząsowy Paraflex są te same. Trzeba się cieszyć, że tak się SD spisuje, bez dwóch zdań świetny sprzęt.
U mnie powodem była super oferta cenowa na GS-a która pojawiła się tuż po zakupie OP. Chwili się nie zastanawiałem i dziś po roku od zakupu ów Gs-a uważam, że była to trafna decyzja. OP jest fajny (choć brak daty mnie bolał) ale jak masz Suba to on zawsze będzie nr2. Ja bym na Twoim miejscu odpuścił.
Ja majac rozne zegary z in-house jak i Eta nie widze zbyt duzej roznicy z punktu uzytkowania. Mam Inge na 2892 i werk chodzi super dokladnie a jego koszt serwisu jest smieszny vs in-house. Jedyne w czym Ety ustepuja wlasnym werkom(z moich obserwacji) to efektywnosc naciagu. GS czy Rolex(w rotomacie) nakreca sie blyskawicznie a Inge(ustawiony na 1000obr) nie dokreca tak dobrze jak powyzsze. Jednym z czynnikow moze byc duzy wahnik a niewielkie lozysko. Podczas noszenia wszystko jest ok.
Uwazam, ze zakup za 17k sbgh to duzo lepiej wydane pieniadze niz 25k na rolexa. Mi tego zlota w GS nie brakuje. Widac duzo wiecej czynnika ludzkiego w takim GS niz Rolku czy Omedze i to mi sie bardzk podoba. Moj GS zachwyca mnie jeszcze precyzja chodu. Ustawilem go z zegarem atomowym miesiac temu i dzis ma JEDNA SEKUNDE na minusie!!!
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.