Bartku ale mi się jednak wydaje, że gdyby bransoleta była szersza to ten zegar ważyłby już z 500g a dzięki wąskiej bransolecie nosi się go podobno relatywnie wygodnie. Chłopaki z chronosa kiedyś mieli go na testach i z tego co pamiętam Tomek miał podobne odczucia po 2 tygodniach noszenia.
Mi się SDDS bardzo podoba, jest to kawał konia ale ma jajca. Wiadomo trzeba mieć łapę ale jakbym miał nadgarstek 18+ to wybrałbym właśnie jego zamiast SD. Lekko asferyczne szkło ma też swój urok.
Odnioslem wrazenie,ze odnosisz sie min do mojego wpisu. Obiekt kultu to mocne slowo nawet jak na forum. Znam ludzi ktorzy maja Rolexa badz tych ktorzy chca miec ale o zadnym nie powiedzialbym ze jest to obiekt ich kultu a raczej efekt zamilowania do zegarkow. Slowo "kult" zle mi sie kojarzy. Ja Rolexa bardzo lubie ale np duzo bardziej cenie sobie Grand Seiko.
Gdyby tylko indeksy 3,6,9 były bardziej subtelne i niekoniecznie z białego złota to wg mnie dużo by ten zegar zyskał. Ja go nie widziałem na żywo więc nie mam wyrobionego zdania niemniej gratuluję Piterku
Ja najbardziej w Rolexie lubie to ze ile razy bym nie sprzedawal to nigdy nie stracilem na nim co nie zmienia faktu ze 32k za nowego Suba bym nie dal. Ze wszystkich moich dotychczasowych zakupow uwazam,ze najlepiej wydalem pieniadze kupujac GS-a :-D Milej niedzieli koledzy!
Z uporem maniaka pomijasz werki a taki Hi Beat na przyklad nie bez kozery produkuje poza Seiko tylko Zenith. Powody znamy chyba wszyscy. Czy Seiko ma parcie na Europe? Ja nie widze tego w ich poczynaniach.
Zgadzam się Marcin z Tobą jeśli chodzi o serwis a polerki gdzieś indziej niż w JP sobie nie wyobrażam. Czas oczekiwania na zegar również będzie podobny. Jakiś czas temu wysyłałem IWC do Szwajcarii i czekałem prawie 8 tygodni. M Michał - w porównywaniu przytoczonych przez Ciebie zegarów Seiko zapomniałeś o werkach a to robi ogromną różnicę. Jeżeli piszesz o marketingu Seiko lansującego GS-y jako próbie dorównania Szwajcarom to co ja mam sądzić o wszędobylskim marketingu Rolexa czy Omegi? Ja naprawdę lubię Rolexa ale mając od roku GS-a a w ciągu mojej zegarkowej historii ok 10 Rolexów śmiało mogę powiedzieć, że odkładając na bok pseudo prestiż to mój Hi-Beat pod wieloma względami przewyższa Submarinera o pozostałych nie wspominając.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.