Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Pierwsza z brzegu planszka
  2. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Miecze robią wrażenie! Mam jakieś stare zdjęcia swoich, ale to nie ta liga .
  3. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Resztki sromotne: dwa Shingunto (bo uwielbiam), polska paradna wz. 21 Borowskiego (po dziadku), pałasz pruskiej dragonii wz. 1889 (bo to pierwszy złom jaki przytaskałem do domu w dwunastej wiośnie życia), paradna 3 Rzesza piechoty z racji kompletności ze skórami i temblakiem, ze 30 bagnetów i sztyletów wojskowych. Lepsze i cenniejsze się wymieniły na odznaki.
  4. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wiesz, ja się na broni palnej antycznej specjalnie nie znam, ale ten kurek uderzający w środek komory, a nie w boczny kominek... I wycięcie na wystający z naboju scalonego trzpień by sugerował, że broń powinna być łatwo łamana do ładowania odtylcowego. Nigdy się tym jednak jakoś poważniej nie zajmowałem. Takie hipotezy .
  5. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    To bardziej na iglicówkę Lefaucheux wygląda... A łamie się lufa?
  6. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Krzysiek, to kapiszonówka jest. Dzyndzle są pod pas. Trzeba by poszukać jakichś znaków na zamku, może kabłąku spustu...
  7. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Albo nie może . Po kroju numeratora nie bardzo się wywnioskuje, czy on był specjalny, do wybijania daty. Tym bardziej, że ktoś sobie poużywał innymi, wybijając różności. A co to za przedmiot? Jakieś wnioski z samej konstrukcji?
  8. Jak bardzo spieszy? Robiłeś pomiary? Postudiuj w pierwszym poście tematu o roczniakach rady Wuema, dotyczące regulacji i dobierania włosa. Myślę, że znajdziesz odpowiedź .
  9. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No to juszszsz zgłupłem... W temacie Lenza mamy wahadła pięcioprętowe na wielu zdjęciach, na stronach niemieckich też . Dałbym sobie poucinać różne końcówki za to, że wahadło jest Lenzkircha. Chyba, że jest to fabryczne wahadło, ale źle dopasowane do numeru mechanizmu. Czy o to chodzi? Że jego wersja nie pasuje do wieku werku? Jedno takie leży przede mną- oczywiście ze zwykłą soczewką R A. Poza tym- identyczne.
  10. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Franek, nie chciałbym się mądrować w Twojej obecności na temat Lenza, ale wyjaśnij, proszę, dlaczego wahadło nie???
  11. fibo

    Fabrik Marke Werner C

    Wszystkich interesuje! Pokaż proszę.
  12. Dałaś czadu! Piękne kompensacyjne wahadło, które warto by również w temacie ciekawych wahadeł wkleić. Podłączam się pod prośbę o odwrócenie blaszki, ciekaw jestem co tam nabili... Burze, sztormy, potopy, ale się nie dajesz . Gratulacje!
  13. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Już się tu kiedyś nad tym zastanawialiśmy. Niestety odnośne dokumenty z IPN nie zostały wyciągnięte, a bez nich tylko gdybanie... Ja spotykałem: - nabite na części zegarowe (koła, mostki, bębny, dekle, trzpienie etc) cyfry od trzech, do jednej- ostatnie z numeru mechanizmu (przyporządkowujące określone elementy do konkretnego zegara) - nabite na części pojedyncze cyfry nie związane z numerem (na wszystkich taka sama, jakby numer partii, dostawy etc). Np. 4 . - jak wyżej, ale trzy kolejne koła od bębna z dodatkowymi numerami "2", "3", "4" po drugiej stronie ( w kilku roczniakach GB, bliskich typem i numeracją). Po cholerę tak? przecież się nie da pomylić, są inne średnice czopów... Więc wiem, że nie wiem i też pozdrawiam, snując hipotezy P.
  14. A mógłbyś, proszę, pokazać zegary od tych wag? Bardzo ciekawe. Albo ta duża jest od giganta, albo mała od naręcznego .
  15. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dajemy jakoś radę, ale nadmieniam stanowczo, iż bardzo tęsknię za Żoną.
  16. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Rano wstałem i natychmiast pognałem do kalendarza rączo, żeby sprawdzić, czy przypadkiem to nie Dzień Kobiet się zaczyna! Robię tak od stycznia, żeby nie przegapić, przysięgam. Niestety, w nocy wyrób psopodobny pożarł kilkanaście ostatnich kartek- nijak się nie mogłem więc zorientować. Zadzwoniłem do kolegi- biedak był przekonany, że zaczął pić wczoraj, a wczoraj to był przecież trzeci i to wiemy na pewno, bo żona rano wyjechała do sanatorium. Ustaliliśmy zgodnie: jest 4 marzec. Kolega zadał kłopotliwe pytanie: "dlaczego dzwonisz do mnie, skoro się widzimy?". Wpadłem w stupor. Czemu on śpi w mojej wannie? Potem poszliśmy na piwo i było fajnie. Raczej wszystko wokół wyglądało na czwarty, najpóźniej piąty dzień marca. W domu, na stole mieliśmy kilka 0.5, co nas upewniło w obliczeniach, a 0.7 uznaliśmy raczej za nastawiony budzik (żeby nie zapomnieć o Dniu Kobiet!). Naprawdę się staraliśmy. Chcąc się przygotować do zbliżających się obchodów, śpiewaliśmy ucieszne piosenki i ćwiczyliśmy składanie życzeń przy okazji toastów. Potem pies wyrzygał na kanapę zeżarte kartki. Na wierzchu leżała oskarżycielsko ta z ósemką (to taki mały bałwanek). Któryś z nas (bo przyszli jeszcze inni koledzy) zdołał otworzyć klapę laptopa i ... To naprawdę nie nasza wina, że nie sprzedają płynów w pojemności 0.8 z alarmem! Ja zawsze, ja co rano, kalendarz, ale pies.. I tego się będę trzymał! Ekspiacja: Kasiu, wszystkiego najcudowniejszego, budzika wielkości słonia, całego ze złota, wybacz, zegary jeszcze jakoś ogarniam, z kalendarzem już licho... Życzenia nieustające! Wszystkim Paniom oczywiście! Jak ja zapamiętam, że piętnastego Jejmość wraca??? Uff, od czego są koledzy- przynieśli 1.5, żeby nie latać po zimnie! Stoją dwie, ta druga dla przypomnienia.
  17. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Nie był, bo się spóźniał... Na nikogo już w tych czasach nie można liczyć!
  18. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Ja się też posługiwałem tą tabelką. Mam dwa tylko z numerami, jeden z monogramem i jeden z szyszką. Frank interesuje się Lenzami od lat, ma ich bardzo dużo, prowadzi badania i literatury też zgromadził mnóstwo. Są jeszcze inne punce, znane w pojedynczych przypadkach. Jak już pisałem- to nie współczesne wyroby, temat ciągle badany, nowe koncepcje, nowe ustalenia... Monogram zdaje mi się też miał dwa wzory. Gdzieś tam koncepcja Krzyśka o francuskiej proweniencji wczesnych mechanizmów Lenza, również warta wzięcia pod uwagę. Dużo się działo, mało wiemy, ustalenia są płynne. Musimy z tym żyć .
  19. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Fabryki trzeba chwalić wszystkie. Po to biły numery, żeby własną produkcję ogarnąć. I pewnie ogarniały. Niestety, historia niektóre dokumenty przechowała, a inne poszły się paść. To nie wina manufaktur... Zresztą datowanie GB też się zmieniało w ciągu ostatnich 4 lat ze dwa razy . Nie bardzo wiem o co pytasz z sygnaturami, ale na początku były tylko numeracje, potem splecione monogramy AGU, a to Twoje- następne w kolejce (z szyszką). Zresztą tak trzęsącą się ręka piszę- Frank gdy dojrzy temat, to wyjaśni dogłębnie.
  20. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    To pantarheji bez przerwy. Ciągle wychodzą jakieś nowe ustalenia, zegary, dokumenty etc. Bez przerwy się datowane aktualizuje, czasem warto poczekać, bo może następne odkrycie trochę znowu namiesza... Myślę, że datowanie jest możliwe tylko +- . Księgi handlowe i raporty produkcyjne dawno zamieniły się w pył i proch. W katalogu z 1891 rzeczywiście jest taka skrzynia pod numerem 90. W środku, akurat do katalogu, wrysowali bijący z wychwytem zewnętrznym. Ale jak to w szafkę- co włożysz, to jest. Moim zdaniem, poza dojściem do ładu z lauferkami- wszystko z nią miód- malina.
  21. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Akurat w moim przypadku, historycznie najdłużej egzystująca obca nazwa to Лодзь (nawet nie obca, tylko obco pisana). I jeszcze wtedy amorki miały skrzydełka. Potem przyleciały wrony w stahlhelmach, zrobiły Litzmannstadt na 5 lat. Gorzej, bo również zrobiły tak: ליצמאנשטאטער געטא. Teraz wszystko wróciło do normy, niestety amorki się wkurzyły zamieszaniem i pozostały tylko nieliczne. Żeby się w charakterze forum utrzymać, to o:
  22. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Piękny i pięknie sfotografowany, ale jak już, to Festung Breslau. Amorki z karabinami snajperskimi na plecach... Regulaminowy amorek ma skrzydełka .
  23. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jak są grzybki zegarowe, to pokażę tort upieczony przez moją córkę, z powodu pewnej rocznicy dzisiejszej, którą zmuszony jestem celebrować. Wskazówki oczywiście 3:10 do Yumy . Wiedeniec na wychwycie czekoladowym!
  24. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Krowa, jeśli na emeryturze- bilet ulgowy. Po 70 roku życia może jeździć bezpłatnie. W wyrobach i półtuszach - jako bagaż dodatkowy. Opiekun krowy podlega stosownym przepisom i może się ubiegać o odnośne ulgi. Aby ograniczyć próby podszywania się pod ww. obowiązkowo musi posiadać do okazania postronek, oraz palik i skopek.
  25. Moim zdaniem amerykański jubiler, zajmujący się m. inn. dystrybucją zegarów w swoich salonach. Marka srebra Lebolt (Chicago) zarejestrowana w 1908 roku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.