Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Te wystające "różki" zrobione z masywu, czy są fornirowane? Być może to wtórna fantazja kogoś, kto już dał upust inwencji, dorabiając dół... Dobrze, żeby Mariusz na to zerknął.
  2. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Pewnie 100 000. Jak zwykle ze sterczynami trzeba troszkę pokombinować, mechanizm mam wrażenie nieco wypracowany (może to zniekształcenia zdjęcia), niektóre osie jednak chyba "wybiegają" ze środka gniazd olejaków, trzeba zrobić normalny przegląd + naprawę i śliczny kwadrans zdobyty! Gratulacje.
  3. fibo

    Nasze nowe nabytki vintage

    Już koledzy napisali wszystko, tylko dodam, że symbol powstania w biżuterii patriotycznej występował bardzo często w okresie poprzedzającym 1 WŚ, oraz w jej trakcie, głównie w Galicji. NKN wydawał tego sporo w różnych formach, traktując często jako cegiełki na rzecz polskiego wojska i inne cele. Te kółka wokół to oczywiście symbol łańcucha kajdaniarskiego.
  4. Pamiętasz moje pudełko? Nie zrobię zdjęć, bo jestem jak wiesz poza domem, ale leży taki. Niestety, z małym ubytkiem emalii na tarczy. Troszkę większy, mechanizm taki sam. U mnie są też ludwikowskie wskazówki.
  5. fibo

    Nasze Budziki

    Kasiu,tak brutalnie... Co prawda po 15 sekundach Google daje odpowiedzi, ale ile przyjemności w szukaniu . Przyszła, pozamiatała do rogu! Nadzieje, że Kościuszko się przy nim budził, Kobieto! To warte wszelkich pieniędzy! Krzysiu, promocja była, ale melisy w koncentracie. Mogłem odpalić pas szahida? Mogłem! Czy jestem dobry, mądry i piękny? Jestem! No!
  6. fibo

    Nasze Budziki

    Tak czułem, kropki wiele tłumaczą... Spiskowali gady od lat, przed wojnami napoleońskimi zaczęli! Pamiętajmy również o niebieskich śrubkach, jakby przyszło co do czego. (to już Lema, nie moje).
  7. fibo

    Nasze Budziki

    Ja się zupełnie Junghansem nie interesowałem do tej pory, ale z cyferek można również wysnuć wnioski, że może wyprodukowany w 1718, a 1799 to data jakieś poważnej reperacji? Trochę mi się to kłóci z migoczącą gdzieś w zakamarkach pamięci informacją, że ów Junghans od 1888 r. używał pięcioramiennej gwiazdy do oznaczania swoich produktów, a w okolicach 1890 zmienił ją na ośmioramienną, jak u Ciebie. No nie wiem co myśleć. Może pomocne będzie wyśledzenie, kiedy firma w ogóle powstała? To są pytania... Pewnie kryją w sobie również odpowiedzi, dotyczące możliwości powstania tegoż budziola w osiemnastym wieku, czy na przełomie XVIII/XIX.
  8. Ja takie "kolebania" likwidowałem wymieniając właśnie zawieszkę na nową. Jeżeli jest sprężysta, nieprzegięta, niewypracowana, to u mnie przynajmniej, wszystko się uspokajało. A to wycięcie jest właśnie do tego, by regulacja nie haczyła. Musi być nie ząbkiem, tylko wycięciem do kółka.
  9. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jak ma z 17 metrów głębokości, to wrzuć na dno jakiś ciekawy zegar i poczekaj na chętnych. Po co Ci rybki? .
  10. Jaki by nie wyszedł finalnie- uratowałeś mu życie. Dla mnie wspaniała rzecz. Chciałeś, masz. Chodzi, cyka, podoba Ci się, dobra robota! Szczere gratulacje.
  11. Jeśli nie robiłeś tego wcześniej i nie potrafisz, bym mechanizm wręczył zegarmistrzowi do konserwacji. To fajny zegar, warto się nim zająć. "Trochę brudny"- ładnie powiedziane . A z tarczą- dużo zmiennych. Należałoby ustalić czym uwalana, w czym się toto rozpuszcza, jeśli to np. szelak barwiony, to czy tarcza nie jest pokryta bezbarwnym i wtedy zlezie wszystko do gołej blachy pod spirytusem... Dużo gdybania. Na malutkich powierzchniach by trzeba zrobić próby i coś wybrać. Cyferek bym nie domalowywał, tylko chyba spróbowałbym usunąć te maźnięcia i tyle. Po co robić nówkę ze starego zegara. To zresztą mogą nie być wcale ślady starej bejcy, tylko reakcja czegoś ze srebrzeniem etc. Gratuluję znaleziska, bardzo mi się podoba.
  12. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    "Delikatne prążki" to znak charakterystyczny dla papieru czerpanego. Oglądnij pod światło kilka stron, może jakiś znak wytwórni będzie...
  13. Wojtek ma jak zwykle jastrzębie oko. Dzięki bardzo, teza o sygnaturze wykonawcy zdecydowanie upadła, teraz też w napisie widzę coś związanego z reperowaniem. Zegar rzeczywiście kupiony w Anglii, na południu- między Kanałem a Londynem. Tam jest najwięcej starych przedmiotów o kontynentalnym pochodzeniu. W podobnym miejscu znalazłem ściennego Glashutte dwa lata temu (również mało brytyjski wyrób ). Na drugiej stronie podkładu tarczy zachowały się za to napisy ołówkiem przy otworach. Niewiele widać za wyjątkiem napisu "second" przy sekundniku. Zegarmistrz by nie był takim baranem, żeby sobie opisywać, jeśli nie on, to może notka dla składaczy? Ale czemu po angielsku? Mniejsza o to, takie tajemniczki...
  14. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Flak i szturmowa. Mnóstwo kopii na rynku, bo z jakichś przyczyn znajdują gorących admiratorów w naszym kraju . To zdumiewające, że cały świat z nimi walczył, a teraz wnuki z zapałem zbierają III Rzeszę. Oczywiście najdroższe są te z runami. Ostatnio kordzik SS z zawieszką poszedł w UK za 1200 funtów!
  15. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Oglądałem kilka takich w domach aukcyjnych i odpalały na zasadzie linki- potykacza.
  16. Koledzy, prośba: może się komuś skojarzy... Po wyjęciu mechanizmu z zegara, pokazywałem go tu ostatnio, na mosiężnym podkładzie tarczy znalazłem napis wydrapany rylcem. Nijak się nie mogę rozczytać, za wyjątkiem daty. Bym nie zawracał głowy, może to jest po prostu notka zegarmistrzowska, ale: napis jest dosyć duży (+-50x30 mm), umieszczony centralnie, na osi symetrii i prościutko, między słupkami do mocowania werku. Wpisy naprawców bywają gdzieś zwykle rozstrzelone po brzegach, data chyba nie pasuje do jakiejś poważnej naprawy poza tym. Wrzucę dwa zdjęcia, gdyby ktoś, coś... Może to wytwórca lub składający?
  17. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dzieciństwo i wczesną młodość spędziłem mieszkając niedaleko Kirchola, ogromnej nekropolii żydowskiej. Tam chodziliśmy się bawić, dla nas był to ogromny, zarośnięty gęsto, dziki park (około 40 ha) wewnątrz blokowych osiedli. My, dzieciaki widzieliśmy setki "poszukiwaczy skarbów", którzy włamywali się do każdego większego grobowca, niszcząc przy okazji pomniki, łamiąc kamienne ściany, rozwalając drzwi... Szukali złota i biżuterii!!! Jak wszyscy wiemy, Żydzi to naród podstępny i kosztowności chowali w grobowcach, chcąc je zabrać do swojego nieba. Jeden z takich poszukiwaczy skręcił sobie kark, bo (dorosły człowiek!) wierzył, że sklepienie ogólnodostępnego mauzoleum Poznańskich (tych fabrykantów), jest od środka wyłożone złotymi rublówkami... Wysokość była znaczna, więc zlatując- wyzionął ducha, ciągle marząc o skarbie. Sufit zaś mienił się z powodu szkiełek, tworzących mozaikę. Obyczaj rabowania grobów, poszukiwania w nich złota, srebra, diamentów, oraz jajek Faberge, ma w narodzie długą tradycję, niestety.
  18. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Jassne, koleżeństwo... A kto Wam to wyjmie z wody (jakby była)? Aaa? Jak sucho- 8%, jak mokro 25. Dobra, 24...
  19. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Pod koniec lat siedemdziesiątych mieliśmy rozminowac zalane podziemia (3 i 4 poziom) byłej niemieckiej fabryki amunicji. Po wnikliwym przestudiowaniu tematu- LWP*odpuściło temat... *dla młodszych uczestników: Ludowe Wojsko Polskie
  20. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    zawsze ma skurnol wytłumaczenie...
  21. Wyrwałeś go w stanie fabrycznym! Gratulacje, wygląda świetnie!
  22. I MPZ na śrubkę . A pokaż skrzynię, oraz soczewkę wahadła, proszę.
  23. Krzysiek napisał o takim w pierwszym poście- "C. Wolluhn in Berlin, Uhren fabrikant". Potem Leszek na trzech ostatnich stronach jeszcze pokazał swoje. Druga ćwiartka XIXw. Późny biedermeier? Niewiele więcej się dowiedziałem. Są zegary wyglądające lepiej na zdjęciach niż w realu, ten ma odwrotnie. Fotki takie sobie, a na ścianie sama przyjemność!
  24. Żadnego zaczepu nie ruszałem, chyba, że mnie o wieszak opierdzielasz. No, wieszak odkręciłem OSTROŻNIE, nic nie pokaleczyłem, bo czasem cuś napiszą na rewersie. Tu nie napisali . Już wiem i mogę skręcić. Zasnę spokojnie. Nawet brud został na wkrętach, no kurde...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.