Na Forum mówimy sobie po imieniu- jak to między kolegami. To przyjęte i ułatwia kontakty . Moim zdaniem wszystkie działania naprawcze są "operacjami wysokiego ryzyka", jeśli się nie wie, nie potrafi, lub nie ma odpowiednich narzędzi. Po to jest stożek na osi, żeby toto wcisnąć, po to są umiejętności, żeby nie zniszczyć wszystkiego po drodze. Trzeba pokombinować i na pewno się uda. W moich roczniakach kąt obrotu to ok. 250- 280 stopni, różnie w różnych. Jeśli włos jest właściwy, pion i poziom zachowany, opory zlikwidowane, waga wahadła właściwa, to... nie wiem . Miałem takiego opornego w regulacji GB z końca produkcji, z którym walczyłem miesiąc ( i z własnym brakiem wiedzy), tam kąt wynosił momentami ok. 180 stopni. Jednak po zmianie włosa wszystko wróciło do normy. 110 stopni to jakiś cud mniemany, bo jak on przy tak małym obrocie jest w stanie odpowiednio zadziałać? Tu się pojawiają naprawdę mądrzy roczniakowo ludzie, może ktoś doradzi więcej... Jeszcze jedno- ten stalowy bolec jest rzeczywiście gwintowany na końcu i wkręcony w mosiężną oprawkę, ale to nie ma nic do mocowania całości na osi kotwicznej. I luźna uwaga na koniec- te bolce są twarde, więc kruche, nie należy z nimi nadmiernie walczyć i giąć, bo pękną. Wtedy robótka się komplikuje.