Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    Galeria Gustava Beckera

    Też mi się te skrzynie bardzo podobają, choć ostatnio większą wagę przywiązuję do rożnych smaczków. Patent z młoteczkiem fajnisty!
  2. fibo

    Nasze Budziki

    Wiem, że nie powinienem cytować zdjęć, ale tu o porównanie chodzi, więc proszę o wybaczenie. Zobaczyłem nową zdobycz kolegi i jakoś mi się znajomo zrobiło. Choć zupełnie się budzikami nie interesuję, widzę taki akurat przed moim nosem. To własność mojej śp. angielskiej cioci. Zawsze stał przy jej łóżku, więc zostawiłem i po konserwacji daje radę, a luma do tej pory oczy wywala nocą. Jedyna różnica, jaką widzę poza kilkoma nieistotnymi kreskami na tarczy, to przeniesiony guzik wyłączania alarmu na górę. No i oczywiście dumny napis Made in Scotland. Australijski patent (na co?) ukryty pod podstawką. Taki sam mechanizm jednosprężynowy. Pozwoliłem sobie podobnie ustawić wskazówki . Szkocki Westclox z UK na australijskich patentach pozdrawia amerykańskiego Westcloxa w Bolesławcu!
  3. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Dziękuję za informację. Wydaje mi się, że skoro spójnie wszystkie widoczne elementy są pokryte niklem (też mam wrażenie, że na chrom za wcześnie), to mogło tak być od początku. Fajna ciekawostka. Może Waldek tu zajrzy i coś o historii niklowania wspomni, ale biorąc pod uwagę datowanie mechanizmu, to proces nie należał wtedy do popularnych, czy powszechnie stosowanych. Patenty na kąpiele się pojawiają dziesięć, piętnaście lat wcześniej. Taka powłoka by była więc nowatorska i pewnie ekscytująca w czasie powstania tego egzemplarza. Z jakichś powodów nie była kontynuowana. Cóż, nie można również wykluczyć innych wersji, ale taki już urok grzebania w historii, bez posiadania dowodów. Gratulacje, kolejny ciekawy zegar- pretekst do pogadania na Forum.
  4. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Tył soczewki moim zdaniem regulaminowo Reschowy. Jednak ciągle nie mam jasności, jeżeli o resztę chodzi. Zdjęcia (lub mój monitor) nie pokazują precyzyjnie kolorów, stąd pytanie: czy wagi, bloczki i ramki tarczy również są niklowane?
  5. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Chyba nie widziałem fabrycznego Rescha z soczewką w niklu. Również jej zagniecenia moim zdaniem nie zostały zrobione katalogowo, bo po co. Nie widzę dobrze na zdjęciu, czy śruba regulacyjna u dołu jest również poniklowana, czy mosiężna? A wagi? Wzór soczewki reschowy, więc ktoś stuningował, albo mamy niespotykany model. Ogólnie ładny zegar, oryginalne wskazówki i bloczki, gratulacje.
  6. fibo

    Jest okej

    ... i za to z Tobą wypiję! Wszystkiego najlepszego, następnych 45!
  7. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jest Tarant dobry i Tarant3. Jak wróci dobry, to mi pogratuluje, a Ty byś też gupio wyglądał z przedziałkiem na środku głowy, oraz ledową czołówką z antenką. Niestety, to nie koniec. Z podobnej serii zacząłem od takiego cudaka, później kupiłem "rattanowego" i teraz ten doszedł. Jakoś muszę z tym żyć. A był jeszcze jak numer 4, ale spudłowałem. Projektant miał wenę .
  8. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Następny Resch się pojawił. Zupełnie przypadkowo akurat wisi na Zatoce kolejny, w identycznym wzorze skrzyni, tylko tamten ma upstrzone wiele barw brązu+ czerń. Mój jest w dębie (obłóg 10mm), wszystkie ozdoby, kolumny, sterczyny- masyw dębowy, całość- naturalny kolor drewna. Zegary rzeczone musiały leżeć obok siebie w fabryce, bo ebayowy ma numer 91919, a mój 91918 . Zgodność numeracji zawieszki, wieszaka i mechanizmu. Plus na plecach numer wypisany ołówkiem. Dodatkowo tuszem duże 14 (model?), oraz ślad po klasycznym, jajowatym stemplu Rescha. Mechanizm bez sekundnika, za to z MPZ. Ogólnie zegar w wersji wypasionej. Jedyny brak jaki zauważyłem, to nakrętka zastępcza do regulacji położenia soczewki. Reszta w oryginale. Zastanawiają mnie pionizery. To zwykłe kawałki pręta z gwintem, z jednej nacięcie na śrubokręt, z drugiej zatoczony grot. Średnica 5mm! Nigdy takich nie widziałem, ale w ebayowym też chyba są identyczne. Jak zwykle przepraszam za jakość zdjęć- jest ciemno i pada bez przerwy. i mechanizm plus inne detale jeszcze kilka szczegółów
  9. fibo

    Galeria Gustava Beckera

    Bardzo mi się te skrzynie podobają, bardzo! Gratuluję z lekko skrywana nutą zawiści. Broda- odlot.
  10. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Pewnie gdybym był na bezludnej wyspie, to bym tę dźwignię wygrzał (izolując oś i kotwicę) i zaczął powolutku prostować, patrząc jak się zachowuje. Jednak ponieważ wolę takie rzeczy konsultować z mądrzejszymi, to proponuję jednak poprosić o rady forumowych dużej klasy fachowców. Rzecz jest pewnie banalna, jednak wymaga wiedzy, a nie przeczuć. Te cholerne stopy zmieniają strukturę od gięcia, czy kucia jak wiesz. Widywałem już takie reperacje z nakładkami, na cynę... Jakoś to pękło- przecież nie od wahadła. PS. Mariusz ostatnio sporo walczył z kotwicami w Reschach, dorabiał, rozbierał, ustawiał, szlifował, odnosząc sukcesy... On ma duże pojęcie o metalach. Może mu napisz priva, chyba łatwiej by całość było rozłożyć i dopiero później walczyć.
  11. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    To jest spora różnica w numerach, choć moim zdaniem dopuszczalna z powodów wyłuszczonych przez Piotra. Mam sporo zegarów GR i kilka z nich rozbieżności (co prawda w setkach raczej, lub dziesiątkach) posiada. Zwykle wieszak i zawieszka wahadła pasują, a mechanizm się troszkę obsuwa. Nie sądzę, żeby to handlarze wyszukiwali pasujące mechanizmy, moje są zwykle kupowane z jakichś attyk, strychów, rodzin dziedziczących spadek etc. Tę koronę to byś mi mógł sfotografować en face, bym se może zrobił taką, bo ładna. Z jakiego drewna ona jest?
  12. fibo

    Nasze Budziki

    Ja tam do budzików nic nie mam, ale te z "trąbami" są po prostu rozkoszne! A maluch jak dumnie prezentuje- mam i ja! Bardzo ładne, proszę Pana, bardzo ładne.
  13. Nie wiem co noszą nurkowie wyszkoleni w PADI, tym bardziej do 18m . Natomiast do technicznych nurkowań bierze się dokładnie to, co potrzeba. Ani więcej, ani mniej. Nadmiar też szkodzi . Burns, przepraszam, dosyć dziecinnych zabaw, ja tak dla rozluźnienia... Już nie będę!
  14. Zgadzam się z kolegą Nicon w 100%: do nurkowania (tym bardziej na mieszankach, trymixach, nitroxach), obliczania i pilnowania trawelmixów, bottom i kolejnych dziwnych składów do stopni dekompresji, używa się zdublowanych komputerów. Oczywiście, można to ogarnąć przy pomocy zegarka, tabel i komputera w głowie, ale na Boga...! Kontrolowanie całego tego procesu to precyzja czasu, oraz osiąganej głębokości. To jeszcze głębokościomierz do kompletu (dwa z backupem) . Spooro nurkowałem w różnych konfiguracjach i na różnych głębokościach, zegarek nurkowy był ok, bo nie musiałem go zostawiać w skrzynce na brzegu, tylko dawał radę pod wodą. I tyle, jeśli o jego przydatność underwater chodzi. Resztę genialnie kontrolował komputer nurkowy. Oczywiście bardzo zegarka potrzebowałem do snorkowania. Często po nurkach brałem sprzęt ABC i się puszczałem gdzieś wzdłuż rafy, czy innej cholery. Wtedy do ogarnięcia czasu płynięcia w jedną stronę się przydawał, bo z komputerem bym wyglądał jak lichy szpaner, zresztą moje się włączały od 0.8 m. Nastawny bezel i szczelność na 10- 15 metrów w zupełności wystarczała. Zawsze miałem bransoletę, taką z odpinanym rozszerzeniem na piankę, guma mnie wkurzała, tym bardziej nato. Wybaczcie ten wpis, nie mogłem się powstrzymać, żeby nie naskrobać w dziale Omegi . PS. Komputery nurkowe są zaprojektowane jako urządzenia pracujące pod wodą, często słoną. IMO są o niebo lepiej zabezpieczone przed jakimikolwiek uszkodzeniami, mogącymi się przydarzyć podczas nurkowania, niż najlepszy zegarek- nuras.
  15. To może ja napiszę, bo zegarki, szczególnie nowe zupełnie mi nie robią, jestem u Was obcy... Nie mam swojej ulubionej marki, modelu, Rolex, Omega. IWC etc, to piękne, lecz współczesne przedmioty i tyle. Co innego stary zegar wiedeński, albo piękny roczniak Hardera . Do rzeczy, czytałem całą Twoją historię zmagań z niezbyt udanym egzemplarzem Omegi, wcale mnie to nie irytowało, po prostu byłem mocno ciekaw jak się ta potyczka z olbrzymim koncernem zakończy. Się zakończyła. I teraz masz nowy zegarek, przypuszczalnie bardzo solidnie oglądnięty przed dostarczeniem, pomierzony, wybadany. Jeśli gdzieś coś nie centruje do ułamka milimetra, indeksiki rozbiegane o ćwierć włosa, szczelinka widoczna po dwóch godzinach wpatrywania się, to (bez żadnej złośliwości, bo jak mówię- nie moja bajka) po prostu taka jest ich tolerancja produkcji i już. Nie kupiłeś mikromierza, tylko zegarek znanej firmy. Cień na szlifie, no kurde, jak zaczniesz nosić, to się zrobią inne, bo to jest przedmiot użytkowy na Boga, a nie ołtarzyk. Kawał pięknego zegara, ale do noszenia przecież. Gdybym kiedyś kupił coś podobnego, to chyba bym się cieszył, że mój egzemplarz ma delikatne cechy indywidualne, jest MÓJ, niepowtarzalny, nie jest klonem jak w Matrixie. Dla mnie subtelne cechy indywidualne są zaletą, nie wadą. No, ale jak wspomniałem, jestem od starych zegarów i moim zdaniem trzeba je kochać, a zbytnie szukanie niedoróbek miłości szkodzi. Nie próbuj już więcej odstępstw znajdować, męska decyzja- kochasz z dobrodziejstwem inwentarza, lub rzuć! Ja bym kochał. Jest tak ładny, że może mi się nawet trochę podoba...
  16. fibo

    Jak wyglądamy?!

    no to szorstka przyjaźń... Odpłynęła i wracała z uporem (szczuplejsza).
  17. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Nie wiem co napisać, bo wszystko jakoś lekko rozchwiane odstaje, choć badanie zegarów to historia zaskoczeń... Czy ktoś zawieszkę wahadła uzdatnił po złamaniu, czy może tak miało być, bo to nowy pomysł ( co umarł?) Ten patent z regulacją wskazówki- Adam Słodowy, czy prototyp? Skrzynia, hmmmm, widziałem dużo, dużo skrzyń Rescha i takiego wynalazku nigdy (chodzi mi o górną półkę przechodzącą w dwa filary). Korona podobna, ale zrobiona inaczej, no kurde, Bardzo dziwaczny zegar, tak powinna wyglądać ta skrzynka, czarna, lub "drewniana", podstawka pod sepulkę z mniejszą ilością żłobków, delikatnie inne, lecz powtarzalne proporcje ( dziesiątki egzemparzy). Nie mam pojęcia, ciekawostka jednak A skrzynia rocket to zawsze to co wklejam (tu akurat mini, lecz wymiary są zachowane). Korona może być inna, lecz proporcje skrzynki stałe w dużych, czy małych.
  18. fibo

    Jak wyglądamy?!

    tak mnie poprzednie podwodne zainspirowały, więc tu po trzech nurkach również płukanie w basenie
  19. fibo

    Jest okej

    To już nie są samotne imieniny, dzięki chłopaki. Z taką Lożą Szyderców nawet się pomartwić nie można . JEST OK! edit: Paweł, nikt nie zapomniał, wszystkie Pawły są nasze. Zdrowia!
  20. fibo

    Jest okej

    U mnie też ok, mam imieniny. Samotne, lecz ok!
  21. fibo

    Jest okej

    No nie wiem, ale trzy obserwacje z mojego okna (środkowa Anglia, uliczka z domkami- sypialniami, ostatni tydzień): - sąsiad nadbudowuje dom, mocna ekipa wykonuje prace fundamentowe na sporą skalę. Na jezdni zaparkowany wielki kontener, w który robotnicy ładują ziemię z wykopów takimi mini ładowarkami. Głównie glinę. Syf i brud na chodniku nie do uniknięcia. Co godzinę jeden z nich miotłą ogarnia teren bardzo dokładnie! Nie po dniu roboty, nie po zakończeniu robót. Mniej więcej co godzinę. To nie są intelektualiści od Zielonych, tylko robotnicy fizyczni, ale tak trzeba i już. - Wczoraj był dzień odbioru śmieci i sprzątania ulic. Za podatek od nieruchomości Council wysyła co trzy tygodnie jedną dużą szczotę na kołach i jedną wielkości widlaka, do ogarnięcia chodników. Dodatkowo, w zeszły wtorek podcięli drzewa, a na początku wiosny opryskali chwasty. Każdy rok kończy się dostarczeniem bilansu pokazującego na co idą nasze podatki (Council Tax). Bardzo dokładne rozliczenie do ostatniego funta, oczywiście sprzątanie ma swoją rozległą specyfikację. Obok mnie jest duuuży park, regularnie koszone przez miasto łąki i w tym samym rytmie sprzątana całość. Kosze wszędzie, systematycznie opróżniane. Moda na zabieranie odchodów po swoich psach się tu na poważnie rozpoczęła ze 4 lata temu, dziś nie uświadczysz psiej kupy (a dużo chodzę). - Zobaczyłem kilka dni temu, jak sąsiad wrócił samochodem z zakupów, trzasnął drzwiami i pognał na piechotę w kierunku, z którego przyjechał. Aż się wychyliłem, żeby zobaczyć, co gościa skłoniło do galopu. Otóż ktoś wywalił opakowanie po chrupkach, taką torbę srebrzystą w środku, wielkości reklamówki i to się walało na środku jezdni. I mój dobry John wrócił trzy domy dalej, podniósł, wywalił do swojej puchy i się uśmiechnął. Ten syf był nie przed JEGO domem, tylko na naszej, wspólnej ulicy. Żadnych uniwersalnych teorii nie mam, wydaje mi się jednak, że tu wszyscy się wzajemnie nakręcają: władze miejskie, firmy, mieszkańcy i ... przyjezdni. Nikt się nie wyłamuje, na nikogo nie trzeba wrzeszczeć, grozić sądem, lub mordobiciem.
  22. fibo

    Vienna regulators "REMEMBER"

    A to strzel fotkę z boku, gdzie ta śrubka włazi dokładnie... Mam trochę zegarów Rescha, lecz takie cudo widzę pierwszy raz. Na wysokości MPZ? Coś wymyślimy .
  23. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Dla myjących MH jest w gratisie, chociaż konsekwencje mogą być różne, to nie była prosta kobitka... Ja odpuszczam, może znajdę jakąś nieskomplikowaną jeleniogórską Bronkę z dużymi oczami? Kto wie, jak seksowni będziemy przy tym czyszczeniu? Mokre podkoszulki, szorty, brzuchy wciągnięte, lance do boju...! Małżonki wybaczcie, same się mogłyście zgłosić do działań. Teraz przepadło.
  24. fibo

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    No szacun, szacun, gość się postarał, bardzo mi się to podoba, że uruchomił mechanizm. Poooszło i może się znajdą pieniądze na dalsze działania (bo ładnie i miło dla mieściny, taka świecka tradycja). Jeżeli dobry mechanik, to zweryfikuje panewki i osie, dooliwi, uruchomi. Może ktoś powinien ( z naszych) podpowiedzieć, jak zrobić naciąg wag? Jak zadbać o zegar bez 22 tysi? Dla samej przyjemności uratowania kolejnego cykacza, skoro jest obecny na miejscu entuzjasta? Do kogo ma się biedak zwrócić, jeśli problem go przerośnie? Mam nadzieję, że chłopaki od wieżowych udzielą człowiekowi pomocy i wiedzy. Piotrze, z Tobą bym umył nawet całą wieżę, nie tylko zegar. A jakby jeszcze Krzysiek, to i okolicę byśmy ogarnęli .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.