Obawiam się że przed wojną i tuż po także tego g... używali, mieszkam w takim domu jak tylko odnawianie mieszkania to tragedia, tak samo wbijanie gwoździa w ścianę to dziura jak po kuli, wszystko się sypie jak nic nie robisz to jest ok. Wracając do tematu mam kilka dosłownie starych dziurek po kołatku czy coś z tym robić? Skończył mi się płyn dawno temu jak aplikowałem do FMSa, a licząc wszystkie środki jakie miał bym kupić to wyszło by tyle co dałem za zegar 300zł, liczycie to wszystko? Mimo że dla siebie robię także muszę to brać pod uwagę. Wsadziłem mechanizm do do skrzynki na próbę ustawiłem młotki (4 biją na raz) i jaka piękna melodia dla ucha dostojny dźwięk piękny daje harfen gong, nikt nie dłubał także przy gongach nie wymieniał ani jednej struny co widziałem na alledrogo, wszystkie śruby gongów są na jednej wysokości, brak śladów jakiejkolwiek ingerencji dłubka.