-
Liczba zawartości
703 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez graver
-
PM1122 znalazłem w necie sposób na odchody musze, trudno podzielę się ze skrzynką☹️Sposób z książki Marii Gruszewskiej z 1895 roku ! Link: https://www.jan-majster.pl/art,292,stary-sposob-na-plamy-po-muchach Wypróbuję i obwieszczę czy pomogło😁
-
Zgoda , ale spytaj któregoś z forumowiczów czy takowy używa?
-
Nie no kluczem dynamometrycznym tego jeszcze nie było, Anansi będzie pękał ze śmiechu jak to przeczyta, powinien zluzować śrubę i sprawdzić czy problem zniknie i odchylić blokadę trybu mosiężnego by była minimalna przerwa bo pewnie jednostronnie napiera na tryb a on na oś bębna a ta przechyla bęben jak są luzy.
-
Ja pisałem Zadrze, by odchylił to co w kółku niebieskim, natomiast zębnik ma śrubę i ona ma odpowiedniej długości pierścień który zapobiega zblokowaniu się zębnika przy dokręceniu śruby
-
Pewnie poluzował zadziałało bicie, i odgioł minimalnie zabezpieczenie trybu i dokręcił inaczej to jak napisał mkl1
-
Dzięki😀 Dziękuję wszystkim za polubienie wykonania pracy, jeszcze trochę wody upłynie w Wiśle nim skończę pracę nad zegarem, pomału powstaje jak Feniks z popiołów😄 Dzięki Andrzeju, powinienem więcej wkleić zdjęć ale za dużo bałaganu było by widać bo po srebrzeniu szybko trzeba było zabezpieczyć a na końcu sprzątać😄
-
Miło mi że pomogłem😀
-
Dzięki, następna praca w wolnej chwili to topienie skrzynki w środku i na zewnątrz przeciw robalom i odłożenie na 2 tygodnie, jak myślicie mosiężną ramkę przepolerować i zabezpieczyć politurą? Poza tym po bokach skrzynki na wysokości mechanizmu są "głośniki naturalne" i w jednym jest uszkodzony materiał więc albo wymienię oba albo jeden i podbarwię czymś by był podobny kolor, tylko jest utrudnienie bo materiał jest wklejony między 2 drewniane ramki i muszę delikatnie jakoś rozdzielić, ale w porównaniu z pracą przy tarczy to pryszcz.
-
Tak wyszła tarcza posrebrzana pastą do srebrzeń, najpierw napuszczone indeksy lakierem akrylowym bezbarwnym do lakieru dodałem sadzę Angielską, po tym srebrzenie, następnie zabezpieczyłem 2 krotnie lakierem bezbarwnym akrylowym, jak dobrze wyschło wsadziłem środek i zagiełem wąsy do środka, zdjęcia niżej
-
A drewno wygląda na stare? Moim zdaniem obudowa pierwotnie była politurowana i ktoś ze względu na braki może forniru? pomalował ja wstrętnym kolorem, oryginalne zegary Boullea były powleczone kością ze skorupy żółwia tak zwanym karapaksem w różnych odcieniach brązu, specjalnie szlifowane by były cienkie następnie mosiężną blachę nakładano na karapaks i wycinano wszystko razem, następnie układano wzór i naklejano na drewno, często wzór mosiężny był grawerowany, karapaks i mosiężne ozdoby stanowiły jednolitą powierzchnię i tylko aplikacje z brązu były dodatkową ozdobą skrzyni zegara. a tu moim zdaniem jest tańsza wersja w rodzaju Boullea, Poza tym aplikacje nie wyglądają na finezyjne jak u Boullea, oryginalne zegary z epoki często mają dużo śladów napraw obudowy.
-
Sprawdź jeszcze raz co pisałem czy osłona trybu do nakręcania nie jest za bardzo dokręcona lub dociska tryb, można odgiąć minimalnie by był luz, chodzi o ten tryb mosiężny co zębem zahacza piesek. co Ci szkodzi?
-
Jeśli chcesz już wymienić bęben to wśród tych co masz wybierz by były najmniejsze luzy otworów na oś bębna by nie przestawiał się i nie blokował na koło poprzedzające bęben, mam pytanie czy cokolwiek wystaje od wewnątrz tarczy by blokowało bicie? W np beckerze jest podkład który to posiada po środku otwór i wygiętą blachę do okoła i w miejscach wodzików blaszanych ta blacha jest wygięta do płaszczyzny podkładu by nie kolidowało z wybijaniem, rozumiem że u Ciebie niczego takiego nie ma tak? Sorry ale czy wogóle nie bił po założeniu tarczy czy przestawał po jakimś czasie? Teraz obejrzałem ten twój mechanizm i sprawdź: czy czasem nie blokuje osłona trybu do nakręcania bębna czy jak dokręciłeś śrubą go nie blokuje trybu, lepiej jak będzie miał minimalny luz by bęben swobodnie się wykręcał bez oporów, druga sprawa to nie spodobało mi się jak zobaczyłem osłonę bębna straszne jakby wytarcia czy czasem sprężyna nie jest ciut szersza i blokuje swobodne się rozwijanie, zmierz głębokość bębna i szerokość sprężyny. A jeszcze dodam wracając do beckera co robiłeś, to ja po kupnie zegara co pokazałem był w środku P48 Silesia z takim samym mechanizmem jak Twój i to co polerowałeś u mnie oba ząbki od wybijania są podgięte nie proste i wszystko chodzi ale to tak odchodząc od obecnego tematu metrona
-
Tarcza zamontowana jest do podkładu tak? Jak wkładasz tarczę w kołki nic nie spręży lekko wchodzi?
-
A któraś ze szpilek mocujących tak płyty ( przy bębnie od bicia ) jak i szpilki mocowania podkładu tarczy nie blokuje?
-
Witaj, przymierzam się do kupna pierwszej pozycji, może mikołaj przyniesie albo wcześniej sobie kupię, w przypływie gotówki 😊
-
Dzięki, LESKOS zwracam honor, mam balsamiczną to oczyszczę
-
Raczej Yaro ma rację tym razem, kolego Leskos jęśli służy do mycia politury to jej nie rozpuszcza czasem częściowo? No chyba że się mylę to sorry. Niechciał bym usunąć politury by nie narobić plam na skrzynce jak zejdzie politura i za nią bejca oryginalna, kurcze zapłakał bym się, chcę tylko odświeżyć skrzynkę Altax już obcykałem jest w mrowisku bez przepłacania za przesyłkę. Tak sobie kombinuję że przetrę papierem delikatnie 800 setką wzdłuż słoi by gładkość złapać i dopiero politurka z olejem i wio delikatnie. i gówna musze przy okazji znikną🤣
-
Także podejrzewałem że z drewnem kominkowym wlazł😬
-
Dzięki, mam pytanie, czyli jak będzie skrzynka gotowa można to robić? Czy lepiej przed politurowaniem? Szkoda mi tylko zapachu antyku który jest wewnątrz skrzynki🤣Kiedyś polowałem na kornika leśnego który wpierniczał wspornik od schodów sosnowy ale chodził pod wierzchem słupa, stetoskop w dłoń i szpilarek i upolowałem drania aż sos wyszedł ale to był duży gad.
-
Obawiam się że przed wojną i tuż po także tego g... używali, mieszkam w takim domu jak tylko odnawianie mieszkania to tragedia, tak samo wbijanie gwoździa w ścianę to dziura jak po kuli, wszystko się sypie jak nic nie robisz to jest ok. Wracając do tematu mam kilka dosłownie starych dziurek po kołatku czy coś z tym robić? Skończył mi się płyn dawno temu jak aplikowałem do FMSa, a licząc wszystkie środki jakie miał bym kupić to wyszło by tyle co dałem za zegar 300zł, liczycie to wszystko? Mimo że dla siebie robię także muszę to brać pod uwagę. Wsadziłem mechanizm do do skrzynki na próbę ustawiłem młotki (4 biją na raz) i jaka piękna melodia dla ucha dostojny dźwięk piękny daje harfen gong, nikt nie dłubał także przy gongach nie wymieniał ani jednej struny co widziałem na alledrogo, wszystkie śruby gongów są na jednej wysokości, brak śladów jakiejkolwiek ingerencji dłubka.
-
Ludwiki także nie czyszczą🙄 Czyli lupka i skrobanko mikro
-
Słuszna uwaga, zapomniałem dopisać, jednak zastanawiam się czym zabezpieczyć, wolał bym cienko by mora nie powstała lakierem bezbarwnym akrylowym, mógłbym także zabezpieczyć politurą rozcieńczoną ale boję się że powstaną smugi, ciekaw jestem czy mógł bym aerografem psiknąć tarczę było by prawilnie, musiał bym poeksperymentować, oczywiście przy politurowaniu metalu (tarcza) musi być lekko podgrzana, jak będzie zimna to będzie mleko a wtedy nie chciał bym podgrzewać. A z innej beczki to próbowałem czyścić w jednym miejscu na próbę skrzynkę, jak na forum pisali ftalowym rozcieńczalnikiem, czyści brud ale nie czyści odchodów po muchach nie jest tego dużo (punktowo) ale może poradzicie coś, czy Wy czyśćicie skrzynki jak konserwatorzy czyli patyczkiem z watą nasączonym detergentem punkt po punkcie. Skrzynka jest w ładnym stanie jednak zastanawiam się czy jak oczyszczę nie potraktować jej politurą z odrobiną oleju by ją odświeżyć.
-
Witam, okazało się że rozstaw otworów nie był zgodny z moim mechanizmem, w skrzynce był mechanizm silesia P48, dumałem dumałem i wymyśliłem że dorobię blachę tej samej grubości pod rozstaw jaki ma mój mechanizm lecz zostawiając minimalnie nacięcie w tarczy co jest w kole by zniwelować do minimum jakiekolwiek ślady ingerencji, a także zrobiłem fazę do okoła blachy by delikatnie jeszcze grubość zniwelować więcej nie mogłem bo odpadły by wąsy, jedynie minimalnie będzie wystawała dorobiona blacha 0,4mm, zrobiłem 6 otworów wzdłużnych i wystające wąsy w blasze nie było to takie proste bo nie chciałem by coś było widać po zaciśnięciu wąsów jak będę montował po srebrzeniu, zdjęcia niżej. Tarcza tak jak podejżewałem po delikatnym czyszczeniu szarym mydłem, Ludwikiem, kawałkiem jabłka( delikatny kwasek) nic nie dało, pod czarnym już tylko był mosiądz. Firma galwaniczna z której kożystałem przez 20 lat ograniczyła swój asortyment usług i zmuszony jestem kupić pastę do srebrzenia i posrebrzyć całość usuwając stare srebrzenie napuścić czarną farbą lub zaczernioną politurę sadzą angielską, ale jeszcze zobaczę co zastosuję.
-
No ale to dziwne by nie zobaczyć pokrętła do regulacji i to z taką długą blaszką? Tym bardziej że miałeś doczynienia z francuzami, choćby z niciakami one także mają wichajster do nitki, czy z systemami mikroregulacji Brocota oni lubili udziwnienia, choćby w samochodach, ajajaj gapa!🙂 Przez moje ręce także parę przeszło także nitkowy. Z tąd brałem udział w dyskusji.
-
Wygląda że jak zwykle Anansi ma rację, taki sam problem miał jeden z forumowiczów NAWCC podaję link: https://mb.nawcc.org/threads/ellicott-pendulum-help.67349/ poza tym Anansi podał link do opisu tego wahadła jak powiękrzycie to można odczytać tekst po angielsku.
