Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

graver

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    700
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez graver

  1. Nic mi nie wypłynęło jeśli o mnie piszesz, a olej mineralny 8030 starzejący się zmienia kolor na zielony a z czasem robi się z niego smar, dlatego stosuję syntetyczny bo dla siebie robię🙂
  2. Może to nieprawidłowe ale ja po smarowaniu jak mechanizm pochodzi sobie w czasie obserwacji to dosmarowuję by olej był w gniazdach smarowniczych tam gdzie go ubyło, natomiast zakładam cienki kordonek (sznureczek) a na końcu daję mały obciążniczek, może być to zużyty wkład od pióra albo mosiężna cienka tulejeczka 2cm napuszczona klejem by przykleić sznureczek, czy łańcuszek drobny z małym dynksem na końcu. Wiem natomiast że nic się samo nie naprawia, niech pochodzi parę dni i oby chodził i wybijał same dobre godziny😃
  3. Moim zdaniem jest pies pogrzebany w tej dźwigni na 1 zdjęciu z mechanizmem, chodzi o dżwignię z tą przetyczką czy ona luźno chodzi, czy odpowiednio wygięta jest ta część z prawej strony co wygięta jest pod kątem prostym, bo dlaczego ona sama nie podpiera tej wyższej dźwigni tylko podparta jest z dwóch stron na tym elemencie z przetyczką? Może się mylę.
  4. graver

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Iść do lekarza wziąć leki i nie chodzić po ulicach by zarażać
  5. graver

    Galeria Gustava Beckera

    A pytaj, po to tu jesteśmy by pomagać sobie na wzajem, jeden wie to, inny tamto, a inny ma katalogi i także pomaga jak ktoś ma problem, nie obrażaj się proszę, każdy ma jakieś doświadczenia i tutaj i wylewając na tekst opisuje, tak ma być🙂
  6. graver

    Galeria Gustava Beckera

    Witaj czepialski 😄no wiadomo że najpierw się przygotowuje czyści śrubki i tak dalej, ale! Spróbuj te swoje dźwigienki blaszane rozgrzać, czy na długo posłużą? No nie bo będą miękkie, mam rację? Dlatego moje dźwignie w niektórych miejscach miały nalot rdzy i je zaoksydowałem na zimno, tak samo sprężynki blaszane wygrzej to zobaczymy jak będą pracowały, nie ażdy mechanizm jest w idealnym stanie po 100 plus latach🤨
  7. graver

    Galeria Gustava Beckera

    OKSYDA OKSYDOWANIE. Witajcie, oksyda o której pisałem jest gotowym środkiem w płynie dostępnym na alledrogo, występują oksydy na zimno do stali i barwią na czarno, barwią także mosiądz ale trzeba podgrzać przedmiot, występują także oksydy na zimno do mosiądzu i barwią na ciemny brąz a jak się podgrzeje przedmiot np do ok 50C i pędzelkiem nałoży oksydę to przedmiot szybciej i bardziej jednolicie ściemnieje, oczywiście po zabiegu należy opłukać przedmiot w wodzie osuszyć leciutko podgrzać i położyć cienki film z oleju to zabezpieczy oksydę, oksyda do mosiądzu jest bardzo fajna bo można nie rozrzedzać i także zaoksyduje się na ciemny brąz, ale rozrzedzając ją wodą w różnym stosunku na zasadzie prób można dobrać jaśniejszy jednolity kolor np w kolorze zaoksydowanego brązu (metal) Obydwie oks ydy są konsystencji wodnej a nazwy to na priv. Wracając do mojego wpisu jak oksydowałem śróbki, należy mieć oczyszczony i odtłuszczony przedmiot, podgrzać go ale nie do czerwoności! tylko jak dostanie niebieskiego kolorui wtedy wkładamy pęsetą do oleju silnikowego nie jadalnego, wyjąć osuszyć ściereczką i śróbka będzie zaoksydowana na czarno, można także oksydować wskazówki żelazne ale to już więcej trzeba mieć doświadczenia bo należy je równomiernie ogrzać a to ciężko, oczywiście fachowo to się robi w różnych wiórkach metali kolorowych, trzeba mieć korytko stalowe lub mosiężne wsypać wiórki położyć wskazówki i zasypuje się wiórkami i grzeje ogrzewając palnikiem od spodu, wtedy temperatura jest jednakowa a drobne wiórki metali kolorowych barwią na różne odcienie błękitu do granatu stosując dobraną temperaturę na zasadzie prób i dojścia do efektu w jakim kolorze chcemy mieć wskazówki.Można znaleźć filmiki na zachodnich stronach, jak się oksyduje wskazówki.
  8. Sorry kolego! jesteś uparciuch niech Ci będzie ja skończyłem temat, pozdrawiam niech się inni męczą z Tobą 😶 dodam jeszcze na koniec zrób filmik ze zbliżeniem jak działają dźwignie przed i przy wybijaniu ale tak by widać było mechanizm
  9. Jakbyś wszystko czytał to byś doczytał że o tym pisałem, od strony tarczy jest regulacją ale od strony widelca niema! by ją zrobić należy iglakiem okrągłym wypiłować górne części otworów wtedy będziesz miał regulacje, koło wychwytu obracasz palcem i ma swobodnie wprowadzać w ruch kotwicę ani nie może być za duży luz ani za mały bo kotwica którąś paletą będzie kotwiła o zęby koła.
  10. Ależ ty jesteś uparciuch, po co to polerowałeś! w każdym mechaniźmie nie są te części polerowane, tak jak pisałem wyżej moim zdaniem jest przestawione koło z kołkiem i pręży bo jest w złym położeniu kołek, poza tym jak dochodzi do wpółdo czy do pełnej godziny przed wybiciem to jest taki moment gdy koło przestawia się o no właśnie, jaki obrót robi kołek na kole? powinien być w położeniu ok 5-6 mm za dźwignią i przed gotowością do wybicia obraca się ok 3/4 obrotu a wiatraczek nakręca się by z więkrzą siłą wyzwolić wybicie jak jest źle ustawione koło a konkretnie kołek na kole to nie będzie miał siły wybić i jak będzie w złym położeniu będzie szprajsował na dźwignię, zobacz w jakim położeniu jest dźwignia po wybiciu czy leży prawidłowo.
  11. Chodzi mi o tą dźwignię co jest poziomo nad wskazówkami z takim łukiem i o te koło co wystaje na górze, przecież wystarczy ręcznie wskazówkami przelatywać i przed wpół do, i na godzinę sprawdzać jak zachowują się dżwignie, czy lekko się wyzwalają, można przecież ręcznie wyzwalać mechanizm bicia tą dźwignią wystającą z otworkiem i będzie widać czy lekko wszystko chodzi czy jest napięcie gdzieś, ta podtarta dźwignia co szlifowałeś nie ma wpływu na złe działanie.
  12. Próbowałem powiększyć mechanizm ale przez wskazówki słabo widać ale, może być tak że koło które wyzwala zaczęcie wybijania jest w złym położeniu, nie znam tego mechanizmu, chodzi mi o te koło co ma stalowy z boku sztyft i z niego ześlizguje się część blaszana dźwigni związana wybijaniem, może należało by przestawić te koło ze sztyftem o 2 zęby i zmieniło by to położenie blaszanej dżwigni i nie napierała by tak bardzo. moim zdaniem jakaś dźwignia blokuje może jest zniekształcona odrobinę, Ale może głupoty wypisuję🙄
  13. graver

    Porady potrzebuję 😊

    Witaj, jest to odbojnik (moja nazwa) jest po to by ładnie młoteczek udeżał w, dzwonek lub gong sprężynowy, z pewnej odległości od wymienionych tak by młotek nie dotykał dzwonka czy gongu i by był czysty dźwięk do końca wybicia, oczywiście tak ma być jak na zdjęciu, tylko moim zdaniem powinien być odsunięty ok 5-7 mm od brzegu mocowania młotka.
  14. Moim zdaniem impuls daje widelec uderzając w transporterek a sprężynka ma wspomagać ten impuls jeśli jest dość cienka. Natomiast ja zawsze po wstawieniu wężydła czy jak zwał inaczej panewki zakładam koło między płyty i sprawdzam czy lekko chodzi, jeśli jest ok to składam sekcje albo chodu albo bicia bez reszty zewnętrznych elementów i nakręcam 2-5 razy kluczem i patrzę czy wszystko chodzi, wtedy będzie źle jak źle rozpiłuje się otwór pod wężydło a co za tym idzie będzie przestawiona oś koła. Poza tym jak podpowiedziałem że może za bardzo wchodzą palety w koło, to nie tylko jak napisał PM1122 należy zluzować i podnieść wychwyt na osi ale i należy przestawić odrobinę do góry regulator od strony tarczy.
  15. A może jest jeszcze tak że za głęboko wchodzą palety w koło?
  16. Na filmiku bez dźwięku można zauważyć że wahadło równo nie chodzi, Poza tym mi się wydaje że w tym typie kotwicy zwykle jest mocno zaciśnięta oś widelca jeśli dobrze określam, jeśli wychwyt jest Grahama wtedy ładnie można wyregulować ale może ja się mylę, nawet patrząc na filmiku widać że trybik idzie źle
  17. Na zeszłej stronie 5, z dnia 12.10. pokazałeś chód mechanizmu i widać jak już kuleje na filmiku, jak napisał Yaro 65 reguluj na wychwycie moim, zdaniem jak masz przed sobą mechanizm od strony wahadła to widelec na osi przestawić leciutko prawą stronę, ale wyjmij wychwyt z mechanizmu zablokuj koło patyczkiem i dopiero wyjmuj, bo złamiesz czop, oczywiście uchwyć szczypcami za oś wychwytu i w palcach widelec przesuń odrobinę w prawo, złożyć sprawdzić i dotąd aż będzie równo chodził, może jeszcze tak być że po włożeniu do skrzynki także będzie źle chodził bo sanki nie są w poziomie a wtedy z powrotem polka. Tak to już jest z tymi zegarami🤪
  18. graver

    Becker ze "skrzydłami"?

    Yes! nabyte po dziadku z którym za młodu naprawialiśmy różne rzeczy, i tak zostało, to z niemieckiego, ale jest wiele zapożyczonych nazw narzędzi z za odry, np. fajnagiel, laubzega, itd🙂
  19. graver

    Becker ze "skrzydłami"?

    Może ja jeszczę wtrącę bo kleiłem klejem kostnym, dziadek mnie nauczył, stawiamy garnuszek na kuchni, wstawiamy puszkę, wsypujemy klej kostny do puszki ale nie od razu pół puszki kleju tylko 2-3 łyżki, wlewamy do puszki wodę aale! jak chcemy by klej był mocniejszy to mniej wody wlewamy do puszeczki, mniej więcej 4-5 łyzek wody, jak jest bardzo gęsty to dolewamy odrobinę wody, następnie wlewamy wodę do garnka ale nie od razu pół garnka tylko 1/3 i włączamy kuchenkę na mały gaz bo klej potrzebuje czasu by się całkowicie wszystek rozpuścił, i tu uwaga klej jak zacznie się rozpuszczać z małymi przerwami mieszamy patyczkiem by w całości się rozpuścił, i najważniejsze NIGDY NIE DOPUSZCZAMY BY KLEJ ZACZĄŁ SIĘ GOTOWAĆ bo traci właściwości, krótko mówiąc tak jak z żelatyną w kuchni nie możemy doprowadzić do wżenia bo nie ściśnie. Jeszcze dodam że klejenie klejem kostnym należy przeprowadzać dość szybko by kleić gorącym klejem! letni czy zimny klej nie będzie trzymał. Po zakończeniu prac klej może zostać w puszeczce i za jakiś czas zgęstnieje na kość, i jak za jakiś czas będziemy chcieli z niego skorzystać to wystarczy dodać troszkę wody i dalej jak pisałem wyżej, oczywiście klej po odłożeniu musi być przechowywany w suchym miejscu czy w postaci perełek czy w puszce bo spleśnieje. Jeszcze ważna rzecz, kleju nie dajemy w nadmiarze przy klejeniu np sterczynek, ponieważ klej może wypchnąć sterczynkę z otworu, przy innych pracach dajemy tyle kleju by wypłynął ściskamy klajcugą i szybko wycieramy nadmiar kleju wilgotną ściereczką.
  20. Gratuluję nabytku, a złomki się przydają
  21. Jeśli się nie mylę to ostatnie 3 lata w Warszawie o profilu zegarmistrzowskim na Włościańskiej odbyło się w 1978-1981 Ja jak chciałem zostać zegarmistrzem w 1981 niestety już nie mogłem zakończono naukę na profilu zegarmistrzostwo i tak zostałem grawerem ale wierzcie mi że szkoła nic nie nauczyła mnie robiliśmy profesorskie fuchy obrabianie odlewów krzyżyków papieskich okres solidarności, obrabialiśmy części do goleni tramwajowych, narzędzia to śmiech na sali samemu trzeba było robić na warsztatach rękojeści do rylcy itp. Zawodu nauczyłem się dopiero jak poszedłem prywatnie uczyć się zawodu, wracająć do szkoły to z 38 uczniów tylko ja zostałem grawerem.
  22. Smutnie to wygląda, natomiast jeśli chodzi o sprężynkę to ona powinna na końcu mieć okrągłe kółeczko bez otworu i tylko dociskać zębnik a tu jest te kółeczko urwane, tak jak opisuję jest w tissotach i lanco pewnie i w innych cykadełkach vintage, zapobiega to wyskoczeniu osi sekundnika.
  23. Fantastyczne brzmienie, ciekawe jak mój 4 na raz będzie wybrzmiewał ale to jeszcze daleka droga, na razie mechanizm uratowałem, a resztę muszę kompletować
  24. graver

    Galeria Gustava Beckera

    Znalazłem zegar z tym mechanizmem luknijcie proszę czy wszystko jest prawidłowe, bo mi nie podoba się sposób słoi na tylnej desce, mahoń i słoje w poprzek ? Nie piszę by szukać identycznej bo nie znajdę, ale chodzi mi o tarczę bez wzoru w stosunku do soczewki, do tego wskazówki każda z innej parafii, miłą ciekawostką jest to że mimo że na mechanizmie są cztery mocowania tarczy, tu jest zamocowana na trzech i w moim także jest oryginalny otwór na trzy mocowania tarczy, to cieszy, bo nie spotkałem a właściwie spotkałem ale tylko w ślązakach kapliczkach cztery kołki, podejrzewam że robili mechanizm pod różne wersje i moim zdaniem była też wersja tego mechanizmu na ślązaka kapliczki ponieważ w moim oś trzymająca młotki jest rozdzielna z przetyczką by zastąpić jednym młotkiem. Link: https://www.rolf-dieter-reichert.de/Seiten/Uhren/Gustav Becker.htm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.