@szuwi ja też swoje mieszkania puszczam zawsze jakieś 10 % poniżej ceny jaką widzę w ogłoszeniach konkurencji - to ja wybieram sobie lokatorów (choć oczywiście to nie te czasy, co na początku 2000-nych, wtedy raz przyszło naprawdę ze 20 - 30 osób, potem były sms-y z pogróżkami "ja Pana załatwię" za umawianie wszystkich na raz), a do tego nie opłaca im się szukać innego, dzięki temu mam spokój. W dwóch lokalach mam tych samych ludzi od ponad 6 lat, w jeszcze jednym od 5. Rok temu wszystkim podniosłem po 150 zł a i tak łyknęli bez problemu. Przez te 22 lata raz tylko słabo trafiłem, musiałem ludzi pogonić, ale to była konsekwencja tego, że mieszkanie przez kilkanaście lat niewkładania w nie nawet jednego gronia stało się taką padliną. Po tej sytuacji w końcu zrobiłem w nim remont i z dziadami znowu się nie zadaję. Zresztą ostatnie mieszkanie kupiłem jakieś pięć lat temu (akurat prawie pokrywa czesne w przedszkolu) , teraz różne giełdy - przynajmniej nie kusi człowieka na zbytki zegarkowe bo zawsze widzi się jakąś okazję - ze skutkiem oczywiście "różnym", zwłaszcza teraz, ale za to ile dziś okazji przy tej zwale !!! Dylemat - uśredniać straty czy łapać nowe ?
@Dorian06 kto wie, jak silna jest miłość do zegarków 😉 kiedyś na forum była polewka, jak któryś z kolegów machnął literówkę i napisał "matkę sprzedam"