Jaki był zakres tego serwisu ? Smarowanie i regulacja czy też jakaś wymiana części ? Pieśkiewicz na swojej stronie podaje, że jest serwisuje Rolexa i "Używamy wyłącznie oryginalnych części, sprowadzanych bezpośrednio od producenta." Ale na https://www.rolex.com/pl/watch-care-and-service/service-locator/poland podali jedynie "W. Kruk Warszawa Plac Konstytucji" - których wolałbym uniknąć.
Obawiam się że zgodnie z podlinkowaną przez Ciebie informacją "zegarmistrz musi wymienić zużyte części, zwłaszcza koło sekundowe, a czasami mostek bębnowy, i zastosować odpowiednie, zaktualizowane środki smarujące, takie jak Moebius 9010 lub HP1300, w zależności od miejsca. Gwarantuje to powrót amplitudy do parametrów". Dostępne tylko w serwisie.
@Bugs Możesz dopisać jeszcze jeden. Do niedawna mój batman chodził bardzo dokładnie, różnica była poniżej minuty w ciągu kilku miesięcy. Tydzień - dwa temu stwierdziłem kilkuminutowe spóźnienie, przestawiłem, a wczoraj podobnie. Od wczoraj złapał minus pięć-sześć sekund. Na początku czerwca miną cztery lata eksploatacji, noszony praktycznie jako jedyny od rana do wieczora.
A dokładniej West Railay 😉. Robi wrażenie, ale sąsiednia Phra Nang z wystającym z morza mogotem jeszcze większe (plus brak terkotania i spalin longtaili) Wykorzystana jako plener w naparzance:
Saona jest fajna, ale wg mnie bardzo zatłoczona wycieczkowiczami fakultetowymi. W Dominikanie dużo spokojniejsza jest Cayo Levantado (znana nam również z kręconej właśnie tam reklamy Bacardi) - zapamiętałem ją dokładnie taką, jak na Twoim zdjęciu Boracay.
Który to był rok ? Tam właśnie (na lotnisku śmigłowców) ok. 1990 sprzedałem moje pierwsze włoskie coupe PF126p a za zarobiony na nim cash kupiłem CD Fonica.
@Autor1984 @Valygaar @Paulus57 Dziękuję za pocieszenia, ale "nie ma dramy". Nic nikomu się nie stało, po kolizji największym zagrożeniem było przepakowywanie się do samochodu ubezpieczyciela. Kolizja była na Puławskiej / Żywnego w stronę centrum (w miejscu na zdjęciu z googla), wszystkie trzy pasy zajęte przez jak zawsze pędzących kierowców, szans na ucieczkę nie było.
Jako ciekawostka - porządkując pulpit znalazłem takie fotki: równie ekskluzywna co nieelitarna palarnia kawy w High Security Prison Bergen Fengsel (ten owal na pierwszym zdjęciu z samolotu podchodzącego do lądowania). Więcej o projekcie: https://www.facebook.com/straffekaffe/mentions/. Samej kawy nie polecam, "wypalacz" nie rozróżniał arabiki od robusty.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.