Wszystkich obsługujemy w masce FFP2/3, każdy pacjent przed przyjęciem do szpitala jest testowany, pozytywni i niewiadomi są traktowani jak zakaźni i u tych większość zakłada też kombinezon i inne ŚOO. To nie daje gwarancji uniknięcia zakażenia, rok temu zaraziłem się i zachorowałem pomimo tego wszystkiego i faktu że poza pracą w miejscach publicznych zawsze zakładam maskę. Lekarz był lub nie był wystarczająco ostrożny, to już Adi może powiedzieć ale nie zmienia to faktu że pacjent, jeśli wiedział o swojej chorobie to świadomie naraził jego i wszystkich których po drodze napotkał.