@MasterMind, tak najkrócej - szpitale są pełne, oddziały covidowe powstają na bazie innych i zapełniają się błyskawicznie, na podjeździe pod SOR stoi kolejka karetek w których umierają - dosłownie - pacjenci z innymi schorzeniami. Niemal wszyscy ciężko chorzy i umierający na COVID u nas to niezaszczepieni. 1 osoba szczepiona - 80+ z rozlicznymi ciężkimi chorobami.
To nie są informacje od znajomej salowej spotkanej w Biedrze albo kolegi ratownika co słyszał jak ktoś mówił, to jest konkretny obraz z aktualnej sytuacji szpitalnej, od osób które zajmują się leczeniem najciężej chorych.
Coś, co można było opanować już dawno po raz kolejny doprowadza do dramatów i niepotrzebnych śmierci, w tym wielu śmierci nie z powodu Covidu tylko braku dostępności do pomocy przekierowanej na walkę z Covidem, której można było uniknąć.
Jak sądzisz, jak długo można i jak bardzo można pozwalać na pełną wolność i dowolność? Aż wszyscy nieszczepieni przechorują i wyzdrowieją lub poumierają, a z nimi poumierają - na raty, z powodu braku leczenia lub braku diagnostyki - ci z innymi chorobami? Próbowano iść tą drogą ale koszty okazują się wysokie, zwłaszcza jak to ktoś z Twojej rodziny nie doczeka do endoprotezy, operacji zaćmy albo pochodzi z nowotworem tak długo że nie da się go już wyleczyć. To się dzieje, teraz, tutaj. Liczenie na rozum nie pomogło.