Chyba nie bardzo rozumiesz zasady działania społeczeństwa skoro tak piszesz, towar-sprzedaż to nie jest wszystko.
Owszem, budżet to wpływy od wszystkich a nie produkcja pieniądza ale korzystają z tego również wszyscy a produktem są również usługi, w tym te finansowane z podatków ( że uniknę określenia "z budżetu" ). Dzięki budżetówce byłeś w stanie napisać ten komentarz a Twoje dzieci go przeczytać, dzięki budżetówce jak się rozbijesz swoją leasingowaną furą to przyleci do Ciebie wart kilka milionów dolarów śmigłowiec z wyszkoloną za kilka milionów złotych załogą i sprawi że będziesz miał szanse przeżyć, i mnóstwo innych rzeczy z których korzystasz nie zdając sobie nawet z tego sprawy, lub możesz skorzystać w razie potrzeby. Nie powiedziałbym że to jest "nic" chociaż niemałe środki są niewątpliwie marnotrawione ale nazywanie budżetówki, czyli m.in pracowników oświaty, ochrony zdrowia, sądownictwa, służb porządkowych i ratowniczych itd itp idiotami którzy nic krajowi nie przynoszą to tak jakby napisać że prywaciarze to cwaniaki i złodzieje oszukujący na podatkach.