Może jednak ja Ci odpowiem. Nie ma na dzisiaj skutecznego przyczynowego leczenia COVID - trochę pomagają sterydy zastosowane w odpowiednim czasie, troszkę remdesivir, poza tym nic nie ma udowodnionej badaniami ( a najlepiej jeszcze kilkuletnią obserwacją jak by to niektorzy chcieli ) skuteczności. Leczenia polega na wspomaganiu funkcji płuc żeby człowiek się nie udusił - do tego służy w zależności od ciężkości stanu maska z tlenem, HFNC, respirator lub ECMO. Highflow to nie tylko nawilżany tlen ale też ciśnienie, przepływ - jak ktoś chce wiedzieć więcej to niech sobie wygoogla hasła Airvo albo OptiFlow. Oprócz tego oczywiście na bieżąco to co się pojawia dodatkowo, np niewydolność nerek czy inne problemy wymagające osobnego postępowania a jest ich zwykle dużo. „Leczenie tylko respiratorami” to obszerna nauka i używanie takiego określenia świadczy wyłącznie o dramatycznej ignorancji. Zastrzyki w brzuch to leki przeciwzakrzepowe bo COVID powoduje znaczną nadkrzepliwość i wiele osób umiera z powodu zatorów i udarów. Leki, np Pfizera na razie nie są dostępne no i przecież nie są odpowiednio przebadane, chyba nie chcecie łykać czegoś co nie ma kilkuletnich badań? Jak dzisiaj wprowadzą to tak 2025 może będzie odpowiednie dla sceptyków dopuszczenie bo na teraz to tylko warunkowe, to nie wezmą. Za zgony nie odpowiadają laboratoria, za zgony odpowiadają Ci których nieodpowiedzialne, niesolidarne i egoistyczne zachowanie powoduje ciągłe trwanie pandemii i kolejne fale, i to nie jest 500 zgonów tylko dużo więcej, i nie tylko zgony ale też kalectwa tych którzy nie dostaną pomocy odpowiednio wcześnie bo będzie potrzebna tym pierwszym. Co do Twojego kumpla - dość łatwo znaleźć informacje ile osób zaraziło się i zmarło na COVID a ile się zaszczepiło i zmarło z powodu NOP, wnioski są raczej oczywiste. albiNOS 01, masz szczęście, wielu podobnych go nie miało, życzę powrotu do zdrowia ale nastaw się na to że powrót do pełnej sprawności może być bardzo długi a powikłania odległe przeróżne. COVID to dziwna choroba, potrafi pozostawić bardzo rozmaite niefajne następstwa, od osłabienia wydolności przez depresję, impotencję po inne, nie rozumiemy na razie jak i dlaczego.