Przede wszystkim trzeba zrozumieć że Twoja składka zdrowotna nie jest elementem bezpośredniej umowy z pracownikami medycznymi z którymi masz styczność. Opiekę zdrowotną gwarantuje Ci państwo/rząd i na to zabiera składki, po czym do realizacji tej opieki zatrudnia - mniej lub bardziej bezpośrednio - personel, na zasadach ustalonych przez dyrektorów placówek publicznych. Ja nie dostaję Twojej składki, ja dostaję wynagrodzenie od dyrekcji i jest mi obojętne czy Ty płacisz kilkanaście tysięcy czy kilkanaście milionów czy nic - potraktuję Cię tak samo, tak jak przewiduje to wiedza medyczna i umożliwiają stworzone mi przez pracodawcę warunki. Jeżeli warunki będą złe to nawet najwyższa Twoja składka tego nie zmieni. Z Twojej składki jest leczony np bezdomny żul który zawszony, z 4 promilami trafia po raz n-ty do szpitala po napadzie padaczki alkoholowej. Jeśli ma krwiaka w głowie to jego leczenie może kosztować wielokrotność tej Twojej składki mimo że sam nigdy nic nie zapłacił. Oczywiście żadne złe wynagrodzenia i złe warunki nie tłumaczą niefachowości i niegrzeczności, chociaż w 20 godzinie ciągłego stresu na nogach nie zawsze łatwo być miłym zwłaszcza jak ktoś Cię werbalnie atakuje. Zapewniam Cię że sprywatyzowanie opieki zdrowotnej byłoby marzeniem każdego medyka, żebyśmy wszyscy mieli tak jak dentyści - przychodzisz i płacisz, nie podoba się to idziesz gdzie indziej, nie zaczynasz od „mi się należy” bo nic Ci się nie należy bez opłaty, jak w sklepie czy kancelarii adwokackiej. Niestety nie jest to możliwe z kilku powodów - mało kogo byłoby stać na specjalistyczne leczenie ( mało w sensie pojedyncze osoby ), ubezpieczenie pełnozakresowe musiałoby kosztować majątek jak w USA, zawsze znalazłoby się mnóstwo takich którzy by nie płacili a wymagali pomocy, no i rząd potrzebuje tej kasy na swoje różne fanaberie i kupowanie wyborców za ich własne pieniądze. Połowicznym i jedynym rozwiązaniem jest koszyk świadczeń gwarantowanych i współpłacenie przez pacjenta ale społeczeństwo które przez lata było trzymane w przeświadczeniu że wszystkim się wszystko należy nie zaakceptuje takiego ruchu i ekipa która spróbuje taki zmiany wprowadzić ma gwarancję przegranych wyborów. A oni przecież nie po to idą do polityki i władzy żeby uzdrawiać kraj, tylko siebie….