Ze mnie jest słaby analityk ale wydaje mi się że te spadki były spowodowane głównie wielkim kryzysem 2007-2009 a potem też wycofaniem kredytów walutowych.
Takie wielkie tąpnięcia chyba nam póki co nie grożą, z kolei bardzo wzrosły w ostatnim czasie ceny materiałów i robocizny - w ostatnim roku - a to powinno się dopiero zacząć odbijać na cenach nieruchomości.
Stopy/WIBOR owszem pewnie wzrosną bo są niskie a ten rząd raczej silnej waluty nie utrzyma.
Fundusze inwestycyjne mają profesjonalnych analityków rynku i skoro kupują to zakładam że strat w niedalekiej przyszłości się nie spodziewają.
Rzeczywistość wszystko zweryfikuje, na początku pandemii prorokowano że ceny towarów i usług spadną a mieszkania będą wyprzedawane za bezcen przez tych którzy zbankrutują, jest wręcz przeciwnie, większość branż odrabia straty drastycznym wzrostem cen.
Rolexy też miały tanieć a póki co tego nie widać chociaż podaż chyba powoli zaczyna wysycać rynek bo każdy wystawia co tylko ma licząc na zysk.