Tym razem trochę inaczej, pokażę tarczę którą chciałbym bardzo zrobić, ale niestety nie jest to takie proste, zakładając że chciałbym uzyskać efekt bardziej niż zadowalający. Jakoś nie rozwinęła się u nas jeszcze dziedzina naprawy porcelanowych tarcz kieszonek. Wprawdzie firma z Warszawy może wg oryginału zrobić metalowy zamiennik, podobno identyczny, ale nie będzie to już 100% oryginał. Gdyby tarcza była tak zniszczona, że aż trudno rozpoznawalna, pewnie bym się nie wahał. Ale tu wystarczy uzupełnić braki w środkowej części, wypełnić kilka spękań i poprawić kilka indeksów. Chyba pozostaje odłożyć zegarek na półkę i czekać na lepsze czasy. A teraz trochę bardziej humorystycznie (i tak to traktujcie) Dziś przy sobocie przyszedł mi zwariowany pomysł. Aby iść z tym zegarkiem do dentysty. No bo jak pomyśleć, to do wypełnień stomatologicznych jest przecież używany materiał ceramiczny, dość twardy i przylegający, dający się obrobić a co najważniejsze, stomatolog najpierw dobiera kolor wypełnienia do koloru zęba wg specjalnego wzornika na pasku, żeby plomba nie odznaczała sie od zęba. Czemu nie można by zrobić tak dobranego kolorystycznie wypełnienia na tarczy a później już obrobić we własnym zakresie? Największy problem to pewnie by był, skąd wziąść materiały dentystyczne i wzorniki barw do zrobienia takiej masy, no bo nie wyobrażam sobie dentysty który pracuje pochylony nad tarczą zegarka. No chyba że byłby to dentysta - forumowicz KMZiZ, któremu nie obojętny byłby los starej, zacnej kieszonki. pzdr ps. Rozmawiałem na privie dziś z Władysławem (tym od kieszonek). Ma zacząć eksperymentować z powłokami porcelanowymi i ich nakładaniem, zobaczymy co z tego będzie.