Kojarzę, że ktoś na forum już coś pisał miłego o tym patencie z maleńkimi imbusami. Potwierdzam - dramat. Ale że ten "sejw de ołszyn" ori pasek też jest dość dramatyczny, to zaryzykowałem i się za to wziąłem. Chwilę zeszło, ale wskoczył na chińską gumę. Jak widać na zdjęciu - nie jest perfekcyjna (:P), ale i tak jest o niebo lepiej. Dodatkowo Chińczycy pomyśleli i dali piny, które się da ogarnąć zwykłym płaskim śrubokręcikiem, więc też zmieniłem.