Butik powstał, bardzo dobrze. Zmniejszenie liczby dystrybutorów, również bardzo dobrze. Zakup zegarka, mam na myśli miejsce - butik czy inny dystrybutor, nie mówiąc już o zakupie przez internet to tylko otoczka produktu, który cenimy. Jeśli butik będzie działał i utrzymywał kontakt z pasjonatami dla których ważne są stricte zegarki, marka, historia, dziedzictwo - to możemy usprawiedliwiać ich politykę "zero rabatów". Jeśli nie, to sorry, ale taki mamy klimat - wolny rynek i nie widzę potrzeby dorabiania ideologii "niech zarobi butik". Ostatecznie zarabia producent. Miło słyszeć opinie, że podejście mają profesjonalne do klientów, wiedzę o tym co sprzedają. Nawet jeśli nie przyszedłeś kupić tego dnia, tylko zobaczyć jak ten wymarzony model wygląda na nadgarstku, na żywo, szczegóły, które na ogromnym powiększeniu na ekranie monitora wyglądają jednak inaczej w rzeczywistości. Moim zdaniem nie ma większej nagrody dla marki jak odbiorcy, którzy są pasjonatami, mają wiedzę, świadomie kupują, bo liczy się dobry produkt. 100% cukru w cukrze i 100% zegarka w jego cenie. Niestety tak dużo nie będzie, ale niech będzie jak najbliżej tych 100%. A to mały dowód, że Omega cieszy po pięćdziesięciu latach.