A propos opon to ja od jakiegoś czasu z premedytacja biorę Continental - na kapciach można zrobić 80tys spokojnie, chociaż ja zrobiłem raz 95 000 (auto od nowości z oponami) - zmieniłem bo pojawiły się małe pęknięcia na bokach. Pojawiły się po 3 latach jazdy po: niemieckich autostradach z duza prędkością i ostrych hamowaniach na nich, jeździe w zimie i w śniegu tak jak po rozgrzanych letnich drogach południowej Europy, regularnym obtarciom na paryskich, wysokich, granitowych krawężnikach i co również niszczace, regularnym zraszaniem tychże gum przez wszystkie psy z okolicy. Uff! I dopiero po tym wszystkim, po takim przebiegu, opony zaczęły dawac znak ze już czas na zmianę. Opony te tanie nie są, ale wcześniej używałem GY, Michelin, Pirelli (w zasadzie to chyba tylko z Dunlopem się minąłem po drodze )i Conti maja chyba najlepsza wytrzymałość, choć tanie nie są to chyba się jednak opłaci.