W Breitlingach są jeszcze montowane mechy z ETA (zreszta nie tylko w Breitlingach bo i w Panerai, Omagach i IWC tez są montowane) ale Breitling sukcesywnie wymienia napędy na własne rozwiązania. Tak wyglada mech Breitling 13 (stosowany m.in. W SO Heritage Chrono): http://www.breitlingsource.com/details/B13.html A tak wyglada własny mech B01: http://www.breitlingsource.com/details/B01.html Który zastąpi w przyszłości Valjoux.
Ostatnio miałem okazje go widzieć "na żywca"- zegarek naprawdę niczego sobie, zdjęcia nie oddają jego prawdziwego wyglądu - zegarek nie fotogeniczny ale w rzeczywistości jest bardzo ładny.
Oris robi chyba najbardziej widowiskowe i przy okazji porządne zegarki w przystępnej cenie. Juz nie raz widziałem ludzi przekręcających głowę by zobaczyć co to za zegarek mam na ręce. Na mojego "pomarańcza" polowałem 2 tygodnie zjeżdżając wszystkie możliwe sklepy w okolicy i udało mi się go "posiąść" w jednym. pzdr
Czarny steelfish bardzo ładny, Breitling chyba co drugi zegarek sprzedaje z niebieska tarcza przez co czarny jest chyba zadszy i mniej "opatrzony" . Co do jakości to się zgadzam zegarki są naprawdę dobrze wykonane, nawet te z niższej polki.
No to Robnyc pojechajes! Niezła kolekcja!!! Chapeau bas! Swoją droga to my Europejczycy, mamy zawsze gorzej od Amerykanów - auta, zegarki, generalnie wszystkie towary 2 razy droższe a jak już te 2 razy przeplacisz to nikt ci nawet krakersow nie przysle na urodziny. Ps: Jeśli można, to mnie się najbardziej podoba twój Hercules - jest ładny w tej bieli.
No ale chyba mówisz o Super Avengerze? Bo Avenger Seawolf ma 45mm. Ale tak czy owak musisz sam przymierzyć, sam obwód nie wiele ci powie zależy dużo od przekroju reki, ja np mam "plaski przekrój" i Super Avenger się mieści optycznie na ręce, do tego duża postura i zegarka "ni ma"
Jestem sceptyczny co do ofert z Alle... Oris small second mimo swoich 47mm nie wygląda na większego, według mnie 45mm powinno wyglądać dobrze na 18 cm łapie.
Jak mozesz tak mowic - Carlito! A tak na serio jest to bardzo fajowy zygor ktory ni hu hu nie jest nudny, wrecz przeciwnie jest bardzo widowiskowy i tak naprawde wedlug mnie jest nawet za bradzo. Fakt fajerwerkow brak ale cala jego pieknosc lezy w w prostocie, elegancji i przedewszystkim zachowanym tkz zlotym proporcjom.
Akurat ten ktorego mam to tzw. entree de game, wiec chyba nie ma co tam daleko szukac jakis ekstrawagancji, choc jakosc jest naprawde super i znalezc jakas Omege w tej cenie i w podobnej jakosci jest nie mozliwe! A to jest zegarek ktory jest jednym z najtanszych w calej gamie tej manufaktury.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.