Za sprawką Anetty przyfrancuziło nam się w budzikach więc i ja dorzucę swój grosik. Konsekwentnie, będzie więc wahadłowy. Jest to mój jak dotąd największy (wys. 21 cm, szer. 15 cm) budzik metalowy. Kiedy go kupiłam był pomalowany farbą w stylu złotol, brakowało pokręteł, ktoś majstrował w mechanizmie, zębatki na bębnie bicia były powykrzywiane, kotwica wyrobiona, i ogólnie mechanizm był w opłakanym stanie, a do tego tarcza zalana olejem. Moja rola ograniczyła się do zdjęcia farby. Resztę pracy wykonał pan Piotr z Wałbrzycha. Naprawił mechanizm, zlecił zrobienie kopii tarczy, dobrał jej odpowiedni kolor, i zrobił ją tak jak prosiłam z woskiem, a do tego wytoczył nawet pierścień wewnętrzny do tarczy, tak jak było o oryginale. Świetna robota. Co prawda budzik wygląda teraz jak Rosja carska , ale mam nadzieję, że za rok blask mosiądzu nieco przygaśnie. Poniżej nieco historii, dzięki pomocy JankaP Firma Diette została założona w 1848, w 1866 uzyskała patent na zegary przenośne kareciaki. W 1859 roku Charles Victor Hour mając 11 lat rozpoczął praktyki w firmie Diette. Dwadzieścia lat później był już jej kierownikiem i współwłaścicielem zawiązanej spółki Diette Hour (DH). Firma posiadała patenty numer 133,577 z 8 listopada 1879 roku i z 26 maja 1879 roku mechanizm zegarowy patent nr 130 ,877. Zegary Diette Hour były sygnowane na plecach - DH. Były prezentowane na licznych wystawach i zdobyły: Grand Prix w 1910 w Brukseli i Grand Prix w Turynie w 1911 roku. Charles Victor Hour, założył później wspólnie z Maurice Lavigne HOUR Lavigne. Zegary były sygnowane na tarczy Hour Lavigne.