Skoro już mowa o Grzędowiczu: ostatnio przeczytałem "Hel 3" i niestety jestem zawiedziony. Fajnie się zaczyna i rozwija, ale najwyraźniej nie miał pomysłu na zakończenie ani kontynuację Wcześniej czytałem "Królów przeklętych" Durona Maurice'a, tam z kolei ostatni (siódmy) tom odstaje od reszty. Sam autor stwierdził, że po śmierci swojego ulubionego bohatera (Roberta D'Artois) stracił serce do pisania.