ale tylko "on sight" jest wyznacznikiem mocy a jak to mówił mój znajomy prawdziwa siła techniki się nie boi ja od paru lat raczej więcej drepcze niż łoje, czasem wyciągnę syna na ściankę, jeden week w roku na jurę wyskoczę trochę powędzić, choć jest jeszcze kilka klasyków które bym chciał przejść w Taterkach, ale jakoś partnerzy mi się wykruszyli po 40-tce ale żeby nie było zupełnie OT to nadgarstkowe sprzed 2 tygodni a w tle piękna zimowa klasyczna droga czyli płn, filar Świnicy IV+