Nie za bardzo rozumiem, co ma wspólnego zasobność portfela ze znajomością języków? Do szkoły pod górkę nie miałem i nie posiadam zawodu, o którym wspominasz. Nie rozumiem, co takiego Cię bawi i śmieszy w tym, że ktoś po raz kolejny poprosił o instrukcję w języku polskim? Tak się składa, że mam maturę i też nie dałbym rady z angielską instrukcją z prostego względu: nigdy nie uczyłem się języka angielskiego. Niektórzy chodzili do szkół w takich czasach, że ,,preferowany'' był język zza wschodniej granicy.