A ja dzisiaj przymierzałem w outlecie TT gw-9400 i szału nie było. Była to niebieska wersja w negatywie i z czytelnością był problem. Nie wiem, czy to wina sztucznego oświetlenia, czy taka natura negatywa. Cena myślę, że spoko, bo 937pln.Poszedłem z myślą, że coś zanabędę, a tu takie rozczarowanie...
Tak z innej beczki... Szkoda, że spece od kwadraciaków przestali się tu udzielać. Mowa o koledze Blatio, Seven i 0,1... Ten ostatni zwinął żagle, a fajnie czytało się Jego recenzje, nie wspominając o fotach, jakie pstrykał. Co się dzieje z kolegami Seven i Blatio, to nie mam pojęcia, ale Ich wiedza na temat G, robiła na mnie wrażenie.
Do mnie nie gadają nowsze i najnowsze G. Jakiś taki przerost formy nad treścią... Ostatni z nowszych G, którego mógłbym przytulić, to MT-G, a reszta, jakaś taka nijaka... Dla mnie klasa sama w sobie, to GWF-1000
Nie powiem, że mi chodził po głowie gw-3000, ale przeszło mi, jak podarzyło się zanabyć Gieza. Funkcje te same, oprócz tough mvt. Dobry rok temu wynegocjowałem za niego niecałe 1200pln ( mowa o gw-3000 ) a Giez, kosztował połowę tego
Rozmiarowo Giez podobnie wygląda, jak Twój gw-3000. I nie przesadzaj z tym rozmiarem bo mniejszych zegarków niż monster nie masz! ( chyba, że masz, a się nie chwalisz! ) Fota porównawcza z monsterkiem:
Fajny bo cały stalowy, a nie wznosicie ohy i ahy do plasticzaków!!! W takim razie na moim małym nadgarstku robi robotę malusieńki GIEZik, jak i bestyjka od orienta Moim zdaniem, casio delikatnie przesadza z rozmiarami G. Co jakaś nowość ze stajni g-shocka, to większe. Cóż, najwidoczniej taka moda nastała.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.