Ja mam Iron Ranger i Blacksmith, jedne 5 lat, drugie 2 w Hawthorne Muleskinner i Copper Rough'n'tough. Po kilku razowym rozchodzeniu jedne i drugie całkiem wygodne, jak na tego typu skórzany but. Red Wing ma swoją własną garbarnię więc ciężko powiedzieć bo nic innego poza butami red wing się z nich nie robi, ale ja osobiście przy minimalnej konserwacji i czyszczeniu nie mam żadnych problemów ze skórami. Red Wingi to takie najbardziej popularne 'heritage boots', generalnie jakość jest spoko, tym bardziej że przez popularność mają bardzo dużą grupę testerów. Aczkolwiek ja bym za nie nie zapłacił 1800zł, kupowałem tutaj (https://www.spartoo.pl/Red-Wing-b1120.php#rst), można się zapisać na newsletter, wtedy regularnie (tak z raz w miesiącu) są promki 20-30% na wszystko i wtedy można kupić za 1200-1300 pln. Z drugiej strony w Polsce nie ma specjalnie wyboru jeżeli chodzi o taką kategorię heritage/work boots, Amerykanie mogą sobie kupić White's, Nicks, Truman etc które mają istotnie lepszą jakość budowy i skór niż RW, a u nas lipa. Loake są spoko, ale ich trzewiki to całkiem inny rodzaj buta, chyba te country boots są najbardziej casual, ale to nadal bardziej eleganckie, mniej toporne projekty.