Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nicon

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5446
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez nicon

  1. Dziękuję wszystkim, kusi ponosić ale bez serwisu trochę strach :).
  2. Powrót :), gryzł mnie brak Speedmastera odkąd go sprzedałem jakieś 5/6 lat temu. Teraz chciałem mieć coś takiego niekoniecznie EDC, bo od tego mam Suba. Zawsze podobały mi się trytowe tarcze, a tutaj dodatkowo jest bonus w postaci przeszklonego dekla i hesalitowego przodu. To hesalite sandwich 3592.50 z mechanizmem 863 pokrytym złotem, dlatego jest taki żółty, rok 1991. To jeden z pierwszych Speedmasterów z przeszklonym deklem nie licząc złotej edycji i 1000 limitowanych sztuk pierwszego Apollo XI i wersji w białym złocie. Muszę zrobić mu lepsze zdjęcia, ale przede wszystkim serwis, bo na deklu jest wciąż fabryczna czerwona pieczęć, mogła być nałożona przy jakimś serwisie po drodze, ale historia nie jest znana i możliwe że od fabryki nie był serwisowany. Od tyrania mam 16610, dlatego w sumie poszedłem w coś co mi się najbardziej podoba wizualnie i nie będę się martwił że mi tryt wypadnie ze wskazówki przy codziennym użytkowaniu. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to jak kosmiczna przepaść jest w bransoletach. Teraz widzę że bransa 1479 która jest w tym modelu to mistrzostwo świata, leciutka jak w 5-cyfrowych Rolkach, ale ma drobniejsze ogniwa i magicznie się układa na ręku. Myślałem że będę go nosił i tak tylko na pasku ale bransę właśnie wrzuciłem do myjki ultradźwiękowej i raczej ją będę użytkował. Dla porównania bransy od 3570.50 (ale wyłączając tę od 3861) to tragedia, te pełne ogniwa, długi endlinki i waga powodowały że nie dało się nosić tego zegarka na niej. \
  3. (Nie)dostępność i ceny mają istotny wpływ na to jak wiele osób może się ucieszyć z fajnego Tudora. Aktualnie wszystko idzie w dobra stronę.
  4. Odpuść, bo Explorer jest już do kupienia w cenie +/- metki, a niedługo może będzie leżał na półkach.
  5. W przypadku lekarza to się nazywa łapówka.
  6. Trudno nie oczekiwać tipa, skoro nie można dostać faktury.
  7. Kurde, gdyby tylko istniało takie forum dla ludzi którzy doceniają zegarki za coś więcej niż prestiż. Mogli by docenić taką markę jak Tudor.
  8. Ja też nie lubię tego marketingu w stylu starego dziada w bluzie z kapturem który chce zbijać piony z chłopakami pod blokiem. W sumie poza 58 i heritage chrono które niestety zostało wycofane to nawet nie bardzo podobają mi się te zegarki, ale sugestia że ktoś traktuje Tudora jako poczekadło w drodze po luksusowy ekspiriens nabycia współczesnego Rolexa to IMO gruba pomyłka. Do tego fajna oferta vintage, które w odróżnieniu od starych Rolków nie kosztują jeszcze mieszkania.
  9. Nie śmiej się, to są poważne badania socjologiczne na uniwersytecie chłopskiego rozumu.
  10. Dupotrujce najgorsi, przyjdzie ci taki i powie że kupiłeś substytut do szczęścia próbując przepieprzyć dobrze doprawioną zupę. Na szczęście w tym wątku jest więcej pewności siebie w wyborach i mniej kompleksów, trudniej wtedy zepsuć komuś zabawę. Roleksiarzowi za to bardzo łatwo, wystarczy pokazać wykresy cen z ostatniego pół roku i mu gul skacze xD.
  11. Bo szczęście jest wtedy gdy jedziesz specjalnie 1 dnia w roku kiedy otwierają się zapisy na to co Rolex akurat rzucił a nie na to co chcesz. Jak już akurat dany salon cię nie oszukał i faktycznie możesz się jeszcze zapisać na GMT-mastera z koronką i datą po złej stronie bo akurat to było w nowościach, to czekasz 2-3 lata oczywiście od czasu do czasu zagadując i przynosząc kawę pracownikom Kruka. Jak po losowym czasie, np. pół roku nie dostaniesz maila że wypadłeś z kolejki to może doczekujesz dnia kiedy "dostajesz telefon", wtedy cały spocony wrzucasz zdjęcie "z drogi" przedstawiające kierownicę niemieckiej marki premium. Potem odbierasz GMT-mastera, może nawet pracownik w kruku pozwoli zdjąć folijkę, jest to głębokie metafizyczne przeżycie. Po 2 miesiącach noszenia po domu i doktoryzowania się z miękkości szmatki na którą należy go odkładać zapada decyzja o sprzedaży, bo wiadomo zegarkowe ADHD i trzeba go opylić dopóki znajdzie się jeszcze przygłup który zapłaci coś więcej ponad metkę. Peak Rolex collector moment.
  12. Czyli uszkodzili szkło, ale za to nie naprawili usterki :).
  13. Ja bym go nawet wolał nie dotykać tej sytuacji, skoro ochroniarz nie wpuszcza ludzi bo obsługa trzyma zegarek za 50k, to przy obmacaniu przez klienta mógłby nie wytrzymać napięcia i jeszcze bym stamtąd nie wyszedł. Może jak nagrzany funkcjonariusz SOP staranuje cywilne auto to przenoszą go do ochrony w Kruku. Ta "firma" to mem.
  14. Dlaczego robią kompletny serwis skoro jest tylko uszkodzenie na szkle? Zapętlili się?
  15. No tak, właściciel na pewno ma wszystko wyliczone na żyletki i jak zapłaci kilka stówek więcej to pójdzie z torbami. A kelnerzy i tak poszukają innego zajęcia, bo to praca dla studentów i często sezonowa, więc mają wywalone (i słusznie) czy tyrają u jednego janusza czy u drugiego. Pracownikom stacji benzynowej też dajmy napiwki, bo raczej siedzą w okolicach minimalnej, a co będzie jak odejdą? Jak już mamy się inspirować dalekimi kulturami to może zamiast USA wybierzemy Japonię albo Koreę, gdzie napiwek jest praktycznie jak obraza dla kelnera, bo kto to widział żeby zostawiać jałmużnę jak wielki pan w poprzednim wieku.
  16. To może niech zacznie płacić właściciel janusz biznesu? Może kucharzowi też zostawmy napiwki, ma on przecież znacznie większy wpływ na całe doświadczenie niż podawacz talerza? Z resztą w USA skąd wzięła się cała filozofia obowiązkowego napiwku, zawód kelnera (i inne w których napiwki mają duży udział w wynagrodzeniu) ma znacznie mniejszą płacę minimalną niż inne zawody, w niektórych stanach nawet tylko $2/godzinę (tipped wage). Poza tym w USA dostaje się genialną obsługę nawet w plebejskim dinerze i faktycznie ktoś się stara żeby ten napiwek dostać. U nas jest płaca minimalna ostatnio podwyższona znacznie i obsługa z którą w dużych miastach ledwo idzie się dogadać po polskiemu, ja zostawię kwestię ich wypłat ciemiężonemu przedsiębiorcy, może jeszcze zostało coś z tarczy covidowej.
  17. wiem że poziom obsługi w Polsce jest tragiczny ale że aż tak?
  18. Dobrze że tak dużo zarabiają. Przynajmniej nie mam wyrzutów teraz jak nie zostawiam napiwku.
  19. Ceny raczej nie spadną, ale rabaty z punktów dlaczego nie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.