tu wraca temat z wczoraj o szeroko pojętej i różnie rozumianej rzetelności opisów, do których można mieć zastrzeżenia, czasm słusznie, czasem nie, ale mnie też się wydaje, że nie jest to zegarek, który tylko leżakował w szufladzie - cena to kwestia akceptacji i chęci posiadania, choć myślę, że za wysoka a oto mój z polskim datownikiem: coś mnie podkusiło i poddałem kopertę szlifowaniu - czasami go noszę i wówczas zastanawiam się czy decyzja była właściwa, zatem gdy spotkałem taką kopertę to sobie do kompletu dokupiłem