-
Liczba zawartości
1433 -
Rejestracja
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez John Time
-
ATLANTIC - oryginalny czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie wypowiadałem się na temat ceny - interesował mnie tylko stan, który budzi moje zastrzeżenia, szczególnie w porównaniu do towarzyszącemu mu opisowi. Cena absolutnie mnie nie interesuje - ja jej nie ustalałem ani też nie będę jej płacił. W Twojej wypowiedzi jest wiele o założeniach a jedynym interesującym założeniem jest to jakie robi potencjalny kupujący zakładając dobrą wolę sprzedawcy i rzetelność opisu a ten przesycony jest mylącymi informacjami: - "zegarek pochodzi z okolic roku 1965" - w tym zegarku z tego okresu jest jedynie mechanizm - "koperta jak nowa bez ubytków chromu" - chyba powinno być nowa i raczej chromu nie spotyka się na stali - "tarcza głęboka czerń idealna" - podróbka niewiadomego pochodzenia i czasu powstania - "koronka oryginalna sygnowana znakiem atlantic" - sygnowana ale nie jest oryginalna - dekiel ładny, ale przykrywał inny mechanizm Nigdzie w opisie nie widać informacji o tym, iż przedmiot aukcji jest składakiem a tego oczekiwałbym jako potencjalny nabywca od sprzedawcy. Mało tego - opis wręcz sugeruje, iż przedmiot aukcji przetrwał do dziś w stanie niezmienionym, zatem ewidentnie jest tu celowa próba wprowadzenia w błąd, a to chyba nie jest również zgodne z normami prawa. Jeśli już ktoś próbuje wykonać składaka to przynajmniej powinien wykazać się odrobiną staranności dobierając elementy, a jeśli już by to się udało to właściwe byłoby się do tego przyznać. -
ATLANTIC - oryginalny czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
ok, zastanawiam się czy to pytanie to nie żart, ale się wypowiem - dekiel: moim zdaniem efekt polerki jest bardziej niż zadowalający, ale to nie dekiel od tego zegarka a od innego originala z mechanizmem FHF - koronka ładna, nowa, nieoryginalna - tarcza - moim zdaniem to podróbka z naklejanymi indeksami - indeksy dziwnie owalne - szczególnie zastanawia indeks godziny 10 - odmienny kolor markerów i wypełnienia wskazówek, choć powłoka wskazówek raczej nie odnawiana - koperta - skłonny jestem zaryzykować, iż jest to nowa stalówka jakie ostatnio się pojawiły i nie musiałby to być akurat minus jeśli zegarek miałby służyć do noszenia, ale cała w niej reszta to przypadek Osobiście bym go omijał -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Raz jeszcze nadmienię, iż mój wywód dotyczy jedynie tarczy - nie wnikam co w danym przypadku się pod nią znajduje - a to dlatego, że poszczególne egzemplarze występują również samodzielnie w sprzedaży, i nikt nie nadmienia, iż są to warszawianki. Niczego również nie próbuję ująć ówczesnym rzemieślnikom, szanując ich trud, a jedynie chciałbym by prezentując lub sprzedając egzemplarz z pozostałymi elementami oryginalnymi, ale z tarczą warszawianką, taki zegarek określać jako zegarek marki Delbana z zamiennikiem w postaci tarczy typu warszawskiego zamontowanej po uszkodzeniu tarczy oryginalnej - i tu się chyba zgadzamy. Sądzę jednak, iż tarcze te powstały poprzez może nie odtwarzanie, ale jednak wzorowanie się na oryginałach - podobnie jak tarcze do Atlanticów - i w przypadku tarczy jerzykowej wzorem mogłaby być np taka: Skoro temat warszawianek został poruszony, to nurtuje mnie jeszcze jedna kwestia. Otóż wśród Atlanticów występuje taka tarcza: Na podstawie której stworzono taki zamiennik: Wśród Delban występuje tarcza o bardzo zbliżonej stylistyce: Wydaje mi się, iż widziałem tarczę typu warszawskiego dla Delbany na tym oryginale wzorowaną, ale nie posiadam fotografii - ma ktoś taką? -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mówiąc "podróbka" mam na myśli w tym konkretnym przypadku jedynie tarczę, bo na niej się skoncentrowaliśmy - pozostałe elementy pomijam w analizie nie wnikając w oryginalność lub nie. Nie sądzę, iż jest to nieudolna reanimacja uszkodzonej tarczy - Delbany z lat 50/60 to tarcze ozdobne, z giloszem lub choćby aplikowanymi indeksami - ta jest płaska, zatem podejrzewam, iż wykonano ją z materiału nowego i dlatego zastosowanie logo nie jest tu uprawnione, i choć wykonano je dla zachowania estetyki i kompletności zegarka a, prawdopodobnie, nie dla celów handlowych, to obserwuję tu efekt motyla - wydawałoby się niegroźne wówczas zastosowanie znaku firmowego dziś wielu wprowadza w błąd. Akceptuję i rozumiem fakt i powody ich powstania, ale nie mogę ich traktować jako element oryginalny. Nie wnikam tu jednak w kwestię powodów wytworzenia tarczy, bo niejako zgodni jesteśmy, iż chodziło zazwyczaj o próbę ratowania uszkodzonego egzemplarza a nie o poprawę walorów estetycznych. Określenie "podróbka" nie jest tu najszczęśliwsze, bo niesie ze sobą współcześnie łączoną próbę oszustwa celem wzbogacenia. Określenie szczęśliwe nie jest również z uwagi na związany z czasem tworzenia tarcz ładunek emocjonalny i zrozumienie trudności ówczesnych właścicieli, borykających się z brakiem zamienników (wiadomo, potrzeba matką wynalazku). Jednak termin ten należy tu rozumieć jako imitację, coś gorszej czy nawet czasem tandetnej jakości - a chyba z tym nie sposób się nie zgodzić oglądając warszawianki. Unikam tu pierwiastka emocjonalnego z jakim część osób łączy wytwórstwo wówczas tych tarcz nad Wisłą, bo gdyby zegarek, nawet w doskonałym stanie, ale z warszawską tarczą znalazł się u kogoś w zbiorze, załóżmy, w Holandii, to reakcja innych, tamtejszych kolekcjonerów mogłaby być bliska tej zaprezentowanej przez pirx65. Nawiązując do terminologii motoryzacyjnej - jeśli założony nowy zderzak, nawet nieudolnie pomalowany, który posiada stosowną homologację to wszystko jest oryginalne; natomiast jeśli jej nie posiada to jest to tuning i stosowną homologację powinien uzyskać - nie sądzę, iż istnieją okoliczności, które umożliwiłyby uzyskanie przez wytwórcę warszawianek patentu oryginalności tarcz, jakiego udzieliłaby firma Delbana. Na szczęście są to tylko wywody czysto akademickie i, ani zachęcający, ani krytykujący, nie zabronią w zbiorze umieszczać tego co zbierającym się podoba - mamy prawo do własnych odmiennych opinii przy jednoczesnym prawie do wypowiedzi. -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Złośliwości ograniczają wszelkie szanse dojścia do konkluzji, zatem nadmieniam, iż następujące pytanie moje pozbawione jest pierwiastka uszczypliwości wszelakiej. Czy sądzisz, pirx65, że ta jerzykowa warszawianka jest raczej współczesna niż ówczesna? A jeśli tak, to z czego taki wniosek? Zastanawiam się tylko - o ile w przypadku Błonia może to być zrozumiałe, bo podyktowana prostotą wzornictwa i chyba trudnością w pozyskiwaniu tarcz oryginalnych w dobrym stanie, o tyle w przypadku, chyba w większości, giloszowanych tarcz Delbany z wypukłymi indeksami i szerokiego dostępu do używek, proces tworzenia współcześnie warszawianek raczej jest chyba bezcelowy - ale może się mylę. -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zasadas, w ogólnych założeniach jak widać się zgadzamy, jednak będę trwał przy swoim odnośnie określenia warszawianek mianem podróbek. Nadmienię jednak, iż moja wypowiedź nie miała i nie ma nadal wydźwięku pejoratywnego - stwierdzam jedynie fakt. Faktem jest również, iż ich powstanie wiązało się z niemożnością pozyskania w sposób legalny elementów zamiennych do, jak zauważyłeś, cennych zegarków - bo to i szwajcar no i swoje jak wiadomo kosztował. Wyłączając element emocjonalny to w moim odczuciu sprawa wygląda tak: jeśli jako baza do naprawy służyła tarcza uszkodzona to możemy tu mówić o restauracji; jednak jeśli wytwarzano nową z materiału obcego przy jednoczesnym zastosowaniu logo i znaków prawem chronionych to jest to podróbka - i nie dodaję tu negatywnej otoczki, powtórzę, stwierdzam fakt. Faktem jest również, iż jest to kawałek naszej historii i z tą myślą ja również warszawiankę umieściłem w zbiorze - w ich przypadku, jak myślę, oglądamy je z punktu widzenia pewnego miejsca jakie w historii zajęły, pomijając aspekty estetyczne, bo te często nie występują. Do czasu, gdy to akceptujemy nie ma rzeczywiście powodu się pieklić jak pirx65, bo problem może zacząć się dopiero gdy ktoś warszawiankę stara się sprzedać jako oryginał - oczywiście to możliwe, bo pamiętajmy, że warszawianki były różne, śladowo również takie z całkiem udanym wytłaczanym (nabijanym) logo - ale to akurat szczęśliwie nie ta historia. -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Puma, chyba to: http://www.ranfft.de...&&2uswk&AS_1361 widać, że swoje przeżył Jerzyk, wskazówki faktycznie dają jak chol... -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Aj, aj, aj ...... po co te złośliwości. Osobiście ani trupki, ani warszawianki nie wzbudzają moich zachwytów, ale skoro jerzyka cieszy wskrzeszanie trupków to uszanujmy to, a jeśli ktoś chce go wesprzeć to jego sprawa. Nie jest chyba również tak, że szczególnie roztkliwiamy się nad zdobyczami forumowiczów - jeśli uważam coś za niezbyt udany zakup to, i wielu innych użytkowników również, wypowiadam się i cenię wypowiedzi innych. Ochy i achy tu nie wskazane, bo wspólnie chcemy dochodzić do ustalenia stanów oryginalnych, piętnując jednocześnie próby oszustw, przy jednoczesnym ograniczaniu ilości jadu w wypowiedziach. Odnośnie warszawianek - ustaliliśmy już, iż pojawienie się ich było koniecznością chwili. Podróbki te z braku części zamiennych w postaci nowych tarcz stały się swego czasu niezwykle popularne - wiadomo - plexi to nieodporny materiał, a tarcza to pierwsze co ulegało zniszczeniu przy uderzeniu. Powstanie warszawianek to jeden z obrazów tamtych czasów i, co by tu nie powiedzieć, jedna z kart polskiego zegarmistrzostwa, oraz, jak kto woli, sztuki użytkowej lub galopującej cepeliady. Co do jerzyka - chyba dobrze pamiętam. że kiedyś się wypowiedział, iż Delbany kupuje a nie sprzedaje, zatem nie chodzi tu zapewne o przygotowania do handelku, a z wypełnieniem wskazówek pewnie też sobie poradzi - taka dygresja. Aby była jasność - warszawianki mi się nie podobają (i tylko o tarczach tu mówię !!!), ale jak ktoś zbiera Delbany to nie zaszkodzi jedną posiadać - ja też mam, dość głęboko schowaną, ale mam. -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zasadas ma rację - szlifowanie koperty nic nie da, a może tylko pogorszyć stan obecny - dwie drogi, albo restaurować (czego ja zwolennikiem jestem średnim, ale czasem nie ma wyjścia), albo szukać. Często na All pojawiają się i to czasem w niezłym stanie. Tarcza w dobrym stanie zachowania, dekiel i wskazówki również, mechanizm w niezłym stanie (choć przy tirecie ciut "wyjeżdżony") i mimo, iż nie jest szalenie rzadki, to w Delbanach często się nie pojawia - warto całość wcisnąć w coś zacniejszego. Ten model powinien znaleźć się w jednej z takich kopert Jak widać różnią się kształtem uszu i wcięciem bądź jego brakiem przy koronce - sądzę, iż nr jeden powinien być w Twojej, ale tu może nie być zasady. -
ATLANTIC - oryginalny czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Koperta - W moim odczuciu koperta jest z lat 50-tych w której znajdowała się tarcza z logo z wielkim pisanym A oraz prawdopodobnie Felsa,werk z shockproof, jeśli dekiel jest od tej koperty. Przed zmianą na logo z małym a w ostatnich partiach zaczęły funkcjonować werki sygnowane nowym logo przy zastosowaniu jeszcze tarcz ze starym logo, ale czy bywało odwrotnie?- nie spotkałem się Dekiel - logo w tej formie bardzo często ulegało przetarciu, w porównaniu do reszty napisów zastosowano pewnie płytszy grawer Tarcza - raczej z lat 60-tych ; w tej z netu - jest po renowacji i nie jestem przekonany czy napis Original jest tu właściwy. U wkutera w bazie też taki się pojawia, ale też jest po renowacji i śmiem wątpić czy rzetelnie przeprowadzonej. Te z prążkami kojarzę raczej jako Super De Luxe. Jeśli się mylę - prostujcie Przykład tarcz w stanie nierestaurowanym (z bazy wkutera) Ogólnie - znalezisko z potencjałem -
Pokażmy swoje WORLDMASTERY!
John Time odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ale pasior !!! - gdzie takie sprzedają ?!?!?! co do wskazówek - rozumiem, iż pytasz o zagięcie ku dołowi - tak ma być Koperta - tylko mycie i delikatnym środkiem polerskim bo to chrom, który już swoje przeszedł - bez szorowania. Polerować można dekiel, który jest stalowy, ale zapowiedz majstrowi aby nie zdarł przy okazji napisów Niestety ocena czarnych tarcz ze zdjęć jest trudna i wiele można tylko domniemywać, często widzi się rzeczy, które wypacza tylko oko kamery, ale sądzę, iż tarcza jest po malowaniu - lakier wysoko na indeksach, wyjątkowo jasne markery i wypełnienie wskazówek - jeśli chcesz poanalizować zrób makro indeksu 12 i 8 - oczywiście to tylko opinia a nie wyrok -
niestety nie mam (chwilowo) DeyDate zatem nie wiem, ale może Ty wiesz czy tam jest plexi czy, jak utrzymuje matteus, szkło?
-
zgadza się - w Benmatic DD jest tak jak mówisz, ale sądziłem, iż mówimy o DayDate - przynajmniej o tym zaczął dyskusję matteus
-
ATLANTIC - oryginalny czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
wałek bez problemu na All od 20 do 50, ale najpierw do zegarmistrza -
e, .. to nie AS
-
- celujesz czy wiesz? - jeśli mam celować to obstaję przy przełomie 70/80 kiedy to w atlantic'ach stosowano etę 2878 (chyba, że to nie ten werk) - czy aby na pewno jest tam szkło a nie grube fazowane plexi jak w BeachBoy'u? - w originalach do lat 90-tych montowano plexi Generalnie sam pewien nie jestem - może ktoś z obeznanych w temacie właścicieli się wypowie?
-
sneer, przypomniałeś mi, że miałem poszukać DD - Twój fajny BeachBoy i DayDate - coś po 70'
-
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jerzyk, wypełnienie od strony technicznej wydaje się ładnie wykonane, ale jaki to ma kolor, bo u mnie na monitorze wydaje sie niebieski? -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Osobiście zastanawiałbym się nad lumą, ale nie mam go w ręku i moja ocena na podstawie zdjęcia może nie być właściwa. Wskazówki całkiem fajnie. Poszukać można jeszcze koronki (wiem, że to trudne). Ważne, że zachowałeś tarczę. Zresztą i tak najważniejsze, że cieszy posiadacza, jak już pisano wcześniej. Sądzę, iż powinieneś zostawić to drugie nieudane zdjęcie w poście - dla celów szkoleniowych. Nawiązując jeszcze do Twojego postu nieedytowanego - pierwszy zegarek ok a drugi całkiem nie w moim stylu - a najlepsze, że to ciągle ten sam zegarek. To nas uczy, że forma przedstawienia okazu ma później wpływ na jego ocenę przez osoby trzecie. -
Klub Miłośników Zegarków Delbana
John Time odpowiedział ross74 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jeden zegarek, dwa zdjęcia i różne oceny. Gdybym zobaczył je w osobnych postach uznałbym, iż to dwa zegarki. Widać tu wyraźnie, że sposób wykonania zdjęcia ma znaczenie. Jak rozumiem tarczę umyto i naniesiono lumę przy indeksach? -
Orientujesz się czy te skippery wszystkie były w "beżu" czy inne barwy kopert też występowały? - pytam bo mam takiego zdezelka z pomarańczową tarczą, ale albo ktoś go oskrobał albo był siwy - chciałem coś zrobić z tą kopertą ale właściwie nie wiem co i tak sobie chwilowo leży.
-
mnie ten "plastik" się podoba - Twój czy xylog'a?
-
DELBANA - oryginalna czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jerzyk, całkiem nieźle to wygląda. -
DELBANA - oryginalna czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mnie ten zegarek się podoba. Wszystko w nim wygląda poprawnie. Wszystko wydaje się być spasowane. Jednak nie czuję się ekspertem w dziedzinie Delban i dlatego nie umiem wprost uznać, że to oryginał lub nie. Dlatego napisałem o konieczności porównania z równolegle występującym identycznie wyglądającym innym egzemplarzem, gdyż jeśli nie dysponujemy dokumentacją np. katalogową z okresu to jedyny sposób na zyskanie pewności. Co do wskazówek - to element, który najczęściej migruje pomiędzy zegarkami i to z różnych przyczyn; a to z uwagi na uszkodzenie, a to z potrzeby dostosowania do reszty układanki (jeśli ktoś taką tworzy). Nie znaczy to, że mam jakiekolwiek zastrzeżenia, bo ,i tu znów się powtórzę, aby mieć należy podać inny model celem porównania. Ogólnie zastanawia mnie sekundnik, identyczny jak w Worldmasterach z ringiem z lat 50-tych, ale kto powiedział, że Atlantic miał na ich kształt wyłączność. Podsumowując - nie oceniając jego oryginalności zegarek robi dobre wrażenie i mnie osobiście się podoba. Jak znajdziesz podobne to zamieść odnośniki - pooglądamy. -
ATLANTIC - oryginalny czy nie - zapytania wszelkie
John Time odpowiedział John Time → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Duamatic Champion - jeden z moich ulubionych Atlantic'ów. Oczywiście brakuje wglądu w serce, ale jak nadmienił chronofil, należy spodziewać się Bidynatora - werku przyjemnego dla oka i z historią. Stan zegarka przyzwoity, choć trudno o pewność bo fotografie nieostre i prześwietlone. Zastanawia mocno odwiedziona koronka.
