Może dlatego tak jest bo Włosi ekscytują się sukcesami swojej drużyny a u nas takowych sukcesów brak i musimy oglądać innych. I całe dekady tak było. A to ciągle, uparte wracanie do zwycięstw z roku 74 i 82 dla mnie jest żenujące ( rocznik 77)a młodszych zupełnie nic już nie obchodzi. Ale jutro od rana w telewizorze różne Janusze i Grażyny będą nas uświadamiać jacy jesteśmy mocni i jak rozbijemy w pył Holendrów 😀