Zgadzam się w pełni z tym co napisaliście. Od siebie jeszcze dodam, że komentował też chód na igrzyskach. Dyscyplina, która wzbudzała u mnie minimalne emocje nawet z udziałem Korzeniowskiego ale oglądałem bo właśnie komentarz Szarana mnie przyciągał do telewizora.
Z tą dalszą jego praca to było już nie bardzo. Czytałem z nim wywiad i mówił, że w studiu czuł się zdezorientowany, tracił wątek itp. Wolał zrezygnować wcześniej niż później i skupić się na zdrowiu i spokojnym życiu.