Ja miałem podobne dylematy. Ze 3 lata temu mocno interesowałem się Markiem XX, ale ostatecznie wybrałem coś innego. W ostatnim czasie rozważałem Inżyniera, ale porzuciłem ten temat. W obu przypadkach powodem rezygnacji był mechanizm, bo zegarki piękne. Absolutnie nie twierdzę, że to zły werk, ale z tego co się zorientowałem dla mnie po prostu niepewny. Natomiast wkładanie do Inżynieria, który po podwyżce kosztuje już prawie 60 tys. seryjnego mechanizmu grupy Richemont uważam za nieporozumienie i robienie klienta w bambuku przez IWC.