Historia wręcz nie do uwierzenia a jednak prawdziwa. Przebyć wzdłuż Afrykę, z Trypolisu do przylądka Igielnego i z powrotem samotnie, praktycznie bez pieniędzy to jest wyczyn. Generalnie mamy tu opis Afryki, której już nie ma, a do tego bardzo ciekawe i nowoczesne jak na tamte czasy przemyślenia i obserwacje podróżnika. Pasjonująca lektura.
Grohl to klasa a do tego Geordie wykrzesał pomnikowe riffy, Jaz zaprezentował opętańczy wokal - szepty, wrzaski, warczenie. Wszystko współgra idealnie. Dla mnie arcydzieło.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.