Knicksi grali mało efektownie, defensywnie, zdobywali malo punktów mimo to była to moja ulubiona drużyna NBA. Grali w niej świetni, twardzi zdyscyplinowani taktycznie zawodnicy no i brylantynowy Pat na ławce 😀 finały z Houston Rockets były pasjonujące i do dziś żałuję że Ewing i spółka nie zdobyli mistrzowskiego pierścienia 😀
Nie przypuszczałem że mnie tak wciągnie.
Historyczna postać Szeli w połączeniu z legendami oraz dużą wyobraźnią i stylem pisarskim autora tworzą prawdziwą baśń dla dorosłych.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.