No co Ty , ludzie " zabijają się " żeby mieć beżowe ( vintydżowe) indeksy ...chyba. Na minus za to może "szerokostrzałkowa" wskazówka albo nawet bardziej - pewne niedoskonałości układania się bransolety wobec uszu i nadgarstka czy dominacja błyszczących ogniw.
Czyli to nie był wyraz admiracji ale raczej rodzaj łupu wojennego , skalpu zdartego z imperialistycznej czachy ;-) cholera a ja swojego " tylko" kupiłem...
No to wszystko jasne - w Warszawie z czerwono - niebieskich wypada tylko w Pepsi ;-) ( jak to trzeba szybko pisać ...koledzy nie śpią ;-) Mariusz byłem w butiku i teraz mi się przypomniało że Pan miał przerośniety zegarek ale nawet nie zwróciłem uwagi jaki. Te Omegi nie przyciągają tak wzroku jak Hulk czy Bicolor. Taka ilustracja potencjału marketingowego ;-)
I proszę jak działa. Nie trzeba celebryty czy lokowania produktu. Wystarczy śnieżnobiała koszula , opalone przedramię i kawał stali na nadgarstku u naszego doradcy zegarkowego No Mariusz - dałeś się nabrać na taki prosty trik ;-) Ciekawe jak jest w Omedze?
Ja tam lubię swojego tytana na kevlarze ale ta bransoleta wykonaniem i walorami użytkowymi zasługuje by ją nosić. A tu znalezione w necie małe paskowe pozycjonowanie kilku pokoleń inżynierów .
Tomek, bardzo ładny jest ten Inżynier i rozmiar ma ludzki. A z wad trzeba uczynić zalety - ma ETę - będzie tańszy w serwisie, jest skazany na bransoletę - oszczędzisz na customowych paskach ;-)
Ludzie ( oczywiście poza inżynierami bo oni z innych powodów ;-) kupują ten zegar często właśnie z powodu tej zieleni. Może się podobać lub nie ale jest charakterystyczny. Gdyby nie ten szafir, sekunda i polerowana bransoleta to mógłby się pomylić z nowym oysterem.
Skoro "bransoleta" to inne zapięcie nie wchodzi w grę ;-) Przy tak sztywnym gumowym pasku to chyba lepsze rozwiązanie. W bonusie zegarek z każdej strony nadgarstka przypomina właścicielowi że ma złotego Rolexa. To który model następny do " gumowej bransolety" ?
Trzeba przyznać że Rolex to potrafi - ten sam zegarek, inne materiały , jeden nowy patent ( gumowy pasek zwany bransoletą ) i mamy ...nową jakość ;-) Złapałem się na tym , że choć nie lubię ani gumy ani złota to w tym zestawieniu wygląda intrygująco. Cena powala ale przynajmniej nikt nie nazywa tego " limitką" ;-)
Jakiś czas temu w rodzimym butiku słyszałem jak sprzedający klarował potencjalnemu kupcowi że Daniel Craig nosi limitowaną AT...niestety potencjalny kupiec nie wiedział kto to Craig :-( ...jak widzisz wielu myli życie z fikcją a najlepszæ obroną jest ...nieświadomość ;-)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.