Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

desmo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9432
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez desmo

  1. No właśnie noszę a ,że na cały tydzień starczy to się nie zdążą znudzić ;-) a że Koledzy tacy w uczuciach niestali - dawno tylu PAMów nie było w ruchu- z daleka słyszę jak się Filip cieszy że będzie miał robotę ;-)
  2. Dzięki, mam tego świadomość, dlatego piszę już tylko żeby ktoś młodszy nie potraktował tych "wolnościowych manifestów" jako prawdy objawionej lub wymówki ;-). A ,że do Pana Piotra mam daleko, to śpię spokojnie :-)
  3. Raz Pana intersuje a raz nie, "...bzdury, pierdoły, bawi mnie... " widzę że należy Pan do kategorii tych co zawsze wiedzą najlepiej i im się należy. Internetu używa Pan nader selektywnie i nadużywa Pan filozofi. Wzrost kosztów na ochronę zdrowia( bardzo konkretny i policzalny ) jest problemem społecznym związanym z jednoczesną industrializacją ( w tym paleniem papierosów ) życia i jego wydłużeniem ( medycyna poszła do przodu i nawet szkodzących sobie czasem potrafi uratować choć kosztuje to coraz więcej). Pan daruje ale uwaga na temat " zorganizowanego przyzwolenia na umieranie " jakiejś grupy obywateli trąci pewnæ ideologią z którą się nie utożsamiam. Abstrahując od przysięgi Hipokatesa która miłosiernie każe ratować także tych krzyczących ,że im się należy wolność wyboru" - a rachunki rosną. Dlatego Należy to się Panu wyższa składka ubezpieczeniowa . Dobrze choć , że naszła Pana refleksja że pewnych rzeczy w swojej jakości życia już Pan nie odwróci. Lepiej późno niż wcale choć czyta się te Pana "mądrości" z zażenowaniem. Systemowo czy zdroworozsądkowo palaczy w przestrzeni publicznej jest coraz mniej - i całe szczęście.
  4. Jak wy to robicie - ja nie mogę tak szybko pożegnać zegarki które kupiłem... nawet te za duże ;-)
  5. Pan tak na serio?W zasadzie to mam poczucie ,że skoro wierzy Pan w teorię spiskową wokół palenia i choć w jednym miejscu domaga się konkretów a na koniec mówi coś o nomen omen zdrowym rozsądku to przytaczanie Panu kolejnych danych mija się z celem. Ale ponieważ mijescami ( zapewne nieświadomie ) mija się Pan z prawdą - sprostuję. Palenie odpowiada za niemal 0,5 mln zgonów rocznie w USA. 10 krotnie wiėcej obywateli US zmarło przedwcześnie z powodu palenia niż zginęło w we wszytskich konfliktach zbrojnych w historii tego kraju. To 1/5 wszystkich zgonów w ciągu roku i jest to więcej niż liczonych razem zgonów w wyniku : wypadków motoryzacyjnych ( czyli jednak samochód bardziej bezpieczny ) , nadużywania alkoholu i narkotyków, AIDS, wypadków z bronią. A propos motoryzacji - w Polsce liczba przedwczesnych zgonów spowodowanych tylko biernym paleniem jest ponad dwukrotnie wyższa niż ilość zgonów z powodu wypadków drogowych. Dlaczego przez lata nikomu to nie przeszkadzało skoro wiedza o tym istniała już ponad 50 lat temu? Lobby nikotynowe skutecznie przez wiele lat walczyło o swoje - niestey także rękoma "naukowców" i "lekarzy" . Aż wreszcie budżety nawet najbogatszych krajów nie wytrzymały lawinowo rosnących kosztów podtrzymywania przy życiu palaczy. Stąd zaostrzenie przepisów. Problem z paleniem polega na tym że zabija powoli i wielokierunkowo -mówimy najczęsciej o spektakularnym raku płuc i faktycznie część palaczy dotknie on w 90 roku życia ( mniejszość) a część znacznie wcześniej ale ilu umrze z powodu zawału, udaru, powikłań przewlekłej obturaycyjnej choroby płuc , innych nowtorów itd. Zazwyczaj nie mówi się jednak o niskiej jakości życia tych ludzi przez kilkanaście - dziesiąt lat swego dorosłego życia. Mówi Pan że w życiu posługuje się zdrowym rozsądkiem - doskonale , życzę aby jak najdłużej chronił Pana zdrowie i jakość życia. Mój zdrowy rozsądek podpowiada mi że przesadne jak uważają palacze ( czy byli palacze ) zamieszanie wokół tego problemu przynosi coraz lepsze rezultaty - właśnie dlatego że jest wszechobecne i umocowane prawnie. Odestek palących mężczyzn spadł tym kraju z ponad 70% w latach osiemdziesiątych do około 30% obecnie. Zdrowia życzę.
  6. A gdzie masz w Casio taką koronę ;-) a jak indeksy się podobały?
  7. Jakbyś się nie zorientował to podpowiadam, że posty w wątku " po godzinach" nie liczą się do stażu " bazarkowego"
  8. Panie Piotrze - umieralaność przedwczesna wg WHO to każdy zgon osoby w przedziale 15-59 lat. Można też uznać że to każdy zgon poniżej spodziewanej długości życia dla danej populacji. Najczęściej zgony te powodowane są niewłaściwym zachowaniem człowieka. W Polskich warunkach odpowiadają za nie min. nowotowry, choroby serca i naczyń ( w tym zawały serca czy udary mózgu) . Związek między paleniem a tymi zgonami jest powszechnie znany z czym zgadzają się także producenci wyrobów tytoniowych. Co do palenia biernego - pozwoli Pan że nie będę przytaczał setek badań na ten temat a zbiorczo odeślę Pana do artykułów czy deklaracji publikowanych przez np. narodowe instytucje zajmujące się zdrowiem w cywilizowanym świecie. I tak NHS czyli brytyjski opdowiednik NFZu ocenia że ponad 12 tyś osób umiera na wyspach co roku z powodu palenia biernego. Kolego Tomi - nie interesuje mnie co robisz ze swoim życiem ale jeśli głosisz tezy bez pokrycia w dodatku szkodliwe społecznie to możesz liczyć na moją korektę - a my to cała reszta świata który dzięki pracy naukowców i rządów wreszcie odzyskała prawo do życia bez dymu w przestrzeni publicznej.
  9. Kolego w tym temacie wszystko już zostało udowodnione a teksty w stylu jeden papieros nie czyni szkody to czysta demagogia. Dlatego my Tobie nic nie musimy udowadniać i to Ty zostałeś poproszony o wiarygodną referencję.
  10. Panie Piotrze, nawet w żartach nie powinien Pan przytaczać pomysłów opłacanych przez firmy tytoniowe " badaczy". Szczególnie w kraju w którym każdego roku przedwcześnie ( niepotrzebnie ) umiera ponad 100 tyś każdego roku ( i nie tylko tych palących czynnie ) . A niemal każdy palacz uważa że - zakaz palenia w miejscach publicznych jest jakimś zamachem na jego prawa albo że wdychanie niewielkiej ilości substancji szkodliwej nie jest szkodliwe ( sic) . Badania podstawowe, ekperymentalne, kliniczne i rejestry medyczne zaprzeczają tym bzdurom zwracając uwagę na skumulowany efekt odległy ale niektórzy jak widać powyżej wolą od badań filozoficzne pozy.
  11. Marek, słusznie prawisz ale skórkę trochę przypiekłeś - i to jest niezdrowe ;-) PS kolegę który uważa że przebywańie w towarzystwie palących jest nieszkodliwe poproszę o przytoczenie wiarygodnych źródeł tej teorii.
  12. Choć tak wiele dzieje się na tarczy tego Rado to wyszło interesujące połączenie z tym czerwonym rally ( skąd pasek? )
  13. Może być gorzej - masz już cel , w skrzyneczce nie ma miejsca ale z żadnym nie chcesz/ nie umiesz się rozstać ;-)
  14. No cóż Astona nie kupuje przypadkowy klient z kasą więc jest szansa ,że gust zegarkowy też ma "nieprzypadkowy" . Taki mezalians możliwy tylko w bajkach...może być o agencie.
  15. Tak już ma - strzela trudne piłki a jak ma za dużo miejsca to już różnie bywa
  16. Akurat od jakiegoś czasu pewnie JLC ale też lubię...
  17. Tylko co właściciel Astona za milion zrobi z Omegą i ...walizką? Ciekawe jaki zegar jest na desce ;-)
  18. Wiadomo - prawdziwy samiec alfa pzostaje nim nawet nosząc "bransoletkę" ;-)
  19. Czarna dziura lub czarna rozpacz mnie ogarnia jak patrzę na takie zdjęcia i na swoje ;-)To "tylko" kwestia światła , wiedzy tajemnej i cierpliwości czy ....także komputera ?
  20. tak na pierwszy rzut oka to więcej powinien kosztować ten większy i bardziej skomplikowany ;-)
  21. Nie napisałem ,że damska tylko biżuteryjna. Do tej z Omegi przekonać się nie mogę ,w jubilee podoba mi się klimat vintydż ale po kilku przymiarkach nadal się nie zdecydowałem. Ale to nie jest w moim rankingu "najdalsza upodobaniom " bransoleta -jeszcze niżej jest mesh;-)
  22. To jest mecz z gatunku "wygrywanych " głową i całą drużyną ...problem z Niemcami polega tylko i aż na tym że sił i koncentracji całej drużynie ich rywala musi wystarczyć aż do 94 min...bo im się prawie nigdy nogi nie plączą ze zdenerwowania
  23. hmm odważne porównanie. Jubilee z bransoletą 300 -tki mają wspólny biżuteryjny sznyt ale jubilee ma też vintydżowy charakter i historię której trochę brakuje bransolecie Omegi ( wygląda na współczesną bransoletkę ) i trochę inne zegarki to ich " naturalny partner" ( DJ vs diver) . Zgadzam się natomiast co do współczesnego Rolexa - optyczne powiększenie koperty nasiliło asymetrię wobec zwężanej branolety i całość wygląda trochę jak głowa Kobry. W starszych SUBach tak bardzo nie razi. W Omegach znacznie bardziej udane są bransolety od starego,dobrego klasycznego moonwatcha, przez jakiś czas można było je spotkać także w starych 300- tkach SMP. Jakoś tak ostatnio niestety Omega polubiła błyszczące divery ( tarcza, bezel, bransoleta) o numerze 300 - nawet jeśli są repliką divera z przeszłości.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.