. Atrax - częściwo masz rację - " najgorszy product placement" świata nie sprawia że te zegarki są mniej dokładne czy " ładne" ale jeśli są promowane z finezją proszku do prania to zastanawiam się czy Omega traktuje odbiorcę jak idiotę... i to już nie jest fajne. A poza tym ta reklama utrwala wizerunek Rolexa jako luksusowego zegarka - zobacz rozczarowanie na twarzy partnerki, pokryte uprzejmym, wymuszonym komplementem. Ciekawe czy wymyślono tą scenę / dialog dla tej pointy? Omega - świetne zegarki, beznadziejny markieting.