Design tych starych heuerów jest nieco kontrowersyjny ale nie można odmówić im uroku i od razu widać, że chodzi o sportowy instrument do odmierzenia czasu. Przy okazji cenne przypomnienie , że protoplasta lini Monza był takim Carrerowatym zegarkiem ...w sumie szkoda, że z Monzy została już tylko limitka.
Definicja zaj....ści może być bardzo szeroka - mnie urzeka łatwość z jaką w 20 sekund można zmienić go w inny zegarek za pomocą kawałka stali, gumy czy materiału.Szybciej niż w starym, poczciwym SUBie...
To żółte złoto chyba mimo wszystko ciekawsze . Co do dress codu na co dzień to chyba zależy tylko od Ciebie...ja bym szukał harmonii z butami i paskiem ;-). Co oznacza zmianę paska na czarny raz na jakiś czas. No i oczywiście na wieczorne gale też z czarnym ...choć puryści zaraz wytkną grubość, średnicę, datę, sekundę itd. Chyba wygodniej kupić jakiegoś Zenitha Elite w stali na czarnym pasku lub Reverso jako drugi . PS Marek ...nie nadążam. To po absyncie ;-)
Zrobili to by wszystkie marudy które "chciały Rolexa ale finalnie wybierając tańszą Omegę pocieszały się że mają to i tamto" , nie miały już wymówek ;-)Teraz będzie to pojedynek na " siłę marki" lub na "ładniejszy design". Nie zazdroszczę przysłowiowym "aptekarzom" i "inżynierom" którzy każdy wybór ważą i mierzą.
Jeśli po odkryciu tych kompromitujących faktów sprzedaż Rolexa nie spadnie poniżej poziomu Omegi będzie to oznaczało ,że ludzie po prostu chcą mieć Rolexa. Nawet na gumie ;-)
No cóż ponieważ nie jestem jednozegarkowcem i nie mam fiksacji na punkcie sekundowej dokładności chodu ani mnie ziębią ani grzeją powiększone rezerwy czy odporność na pole że o wychwycie nie wspomnę , obojętne czy od Omegi czy Rolexa. Nie podoba mi się także ewolucja stylistyczna ani SUBa ani Speedmastera - nowsza technologia w coraz większym, grubszym wydaniu za coraz większe pieniądze. Dlatego jestem szczęśliwym posiadaczem klasycznych wersji wspomnianych zegarków. A dlaczego Rolex zdecydował się na te kosmetyczne zmiany? Nie mam pojęcia, może chciał ułatwić fanbojom Omegi podjęcie odwlekanej decyzji o zakupie wymarzonego Rolexa ; - )
Sa dwa bardzo racjonalne powody dla których w moim wypadku ( chyba nie tak odosobnionym ) stalowy zegarek będzie miał pierwszeństwo w zakupie przez złotym. To irracjonalny w stosunku do ceny kruszcu koszt i masa całego zegarka. Trzeci powód jest emocjonalny i pomijając element estetyki ( bo np. niebieska tarcza w bicolorze nie wygląda źle ) polega z grubsza na percepcji złota na mężczyźnie w ogóle. Tu każdy ma prawo do własnych skojarzeń, może też twierdzić że ma gdzieś z czym się to komu kojarzy. Ale jednak gdzieś z tym czy owym stereotypem będzie się musiał zmierzyć. Brak tego defektu w przypadku białego złota nie równoważy niedomagań w zakresie wagi i ceny. Choć rozumiem że dla niektórych o cenę właśnie chodzi i wtedy nawet waga nie ma znaczenia . Ale może z wiekiem jeszcze mi się zmieni ; - )
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.