Kuba, mało jest mężczyzn takich jak Ty którzy w każdej dziedzinie ( samochody, narty, tenis, zegarki, fotografia, itd ) zakupy zaczynają od TOP listy i MUST have. Zwykle w jednych dziedzinach spełniają marzenia a w innych dopuszczają rozwiązania budżetowe albo " to co ma kolega". Rolex to bardzo demokratyczna marka - jeśli tylko masz kasę to nie ważne czy jesteś amerykańskim polakiem chodzącym w sneakersach, za długim płaszczu i kapeluszu , murzyńskim raperem z Bronxu czy TOP managerem w korporacji - mieścisz się w szeroko rozumianej normie. Ale ,że to przestaje być marka nowobogackich to bym nie powiedział...myślisz ze Kruk aż tak się pomylił ;-)