Padłem Co do opinii BMW w PL, to jest tak jak piszecie. Zepsuli ją pseudo gangsterzy i małolaty w zatartych 20-letnich sztruclach spalających więcej oleju, niż benzyny. Natomiast jeżeli widzimy nową 5, X5, już nie mówiąc o 7, to na 90% siedzi w środku pan lekarz, prawnik prezes. Skądinąd wiem, że BMW, to chyba ulubiona marka lekarzy w PL. Tak się składa, że znam sporo lekarzy, i chyba 7 na 10 ma BMW. Oczywiście nowe, tzn. max 4-ro letnie, bo potem biorą nowe. Ja nie jestem miłośnikiem BMW, ale auta są na pewno fajne i osobiście nie kieruje się stereotypem, że jak BMW, to już na pewno wieśniak. Szczerze mówiąc, to z BMW nie kojarzę żadnego wieśniaka, a z pozostałych marek paru znam Odnośnie BMW to znajomy lekarz w marcu tego roku, miał przykrą sytuację, ponieważ dosłownie 2 miesiące po gwarancji strzelił mu łańcuch rozrządu. Laweta go zdjęła z autostrady (zerwał się przy 140 km/h, więc było po silniku). BMW wyceniło naprawę, tzn. nowy silnik na 64 tys. Pan się trochę zdenerwował, bo miał pełny serwis wbity w książkę, ze sprawdzeniem naciągu łańcucha robionym pół roku wcześniej. Polski dealer nie chciał zrobić tego na swój koszt, tłumacząc się, że auto jest już po gwarancji. Pan doktor wystosował pismo do BMW Germany powołując się na przeglądy, oraz to iż łańcuch do bodajże 250 tys jest nie wymienialny. Okazało się, że nie było żadnego problemu. Następnego dnia dostał telefon z serwisu, że auto będzie zrobione. Na silnik czekał 3 dni. Wszystko zrobione na koszt BMW. Morał taki, że Polacy nawet pracując dla BMW mają wszystko w doopie. Dostał również pismo z Niemiec o tym, że bardzo go przepraszają za podejście serwisu i że wyciągnęli już w stosunku do niego odpowiednie konsekwencje.