-
Liczba zawartości
977 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez kobas
-
Gustaw ze Srebrnej Góry otrzymał nową czapkę.
-
Witam. Zaobserwowłem wiosenny zastój w temacie roczniaki. Więc proszę o pomoc w identyfikacji zegara Jahresuhrenfabrik (August Schatz razem z synem). Przejrzałem dostępne posty i literaturę i doszedłem do wniosku, że sygnatura na tylnej płycie wskazuje produkcję zegara na lata 1910-1923. Jednak nie jestem pewien. W zegarach z okolic 1910 r, słonie były większe i były pokazane w ramce. Poza sygnaturą nie ma numeru.
-
Ostatnio kupiłem GB z tak krótkiej serii, że jestem przekonany iż istnieje tylko jeden taki egzemplarz. Wahadło, obudowa i tarcza zostały domontowane w mocno autorski sposób. Doszedłem do wniosku (żeby ukoić ból związany z nieoryginalnością) że zaletą tego składaka jest daleko idąca niepowtarzalność. To jest też jakaś wartość. Przez sto lat był on modyfikowany.
-
Wielkie dzięki. Zastanawia mnie jednak dokładność detali pokazanych w katalogu w konfrontacji z gotowym wyrobem. Model 490 w katalogu posiada koronę. Na zdjęciu Dziadka nie ma korony i chyba nie ma na nią nawet miejsca. Czy rysunki katalogowe były tylko poglądowe, czy roczniak z powyższego zdjęcia ma wymienioną tarczę ? Jeżeli można poprosić na zdjęcie z boku to byłbym wielce wdzięczny. Pozdrawiam edit. Tak sobie myślę, że w trakcie wieloletniej produkcji konkretnego modelu (w tym przypadku 490) mogły następować pewne modyfikacje, które stanowiły różnice w stosunku do parametrów widocznych w katalogach - myślę np. o tarczy i koronie .
-
Dziękuję za informację. Wczoraj dokonałem ponownej regulacji ustawienia kąta nachylenia włosa - zmienił się zakres wychyłu widełek. Chyba znalazłem optymalne położenie. Od wczoraj zagar chodzi i kotwica płynnie przechodzi przez zęby koła wychwytu. Mam jeszcze duży zapas w regulacji momentu bezwładności balansu - rozstaw kulek ma jeszcze spory zapas. Jestem z zawodu i wykształcenia budowlańcem. Nie sądziłem, że ówczesne wykłady ze statyki budowli będą miały tak znakomite znaczenie w zrozumieniu zależności momentu bezwładności od sił działających na przekładnie zegarowe. Pozdrawiam P.S. Poszukuję informacji o GB numer katalogowy 490 (ja nie mam tego katalogu) może ktoś ma jakieś zdjęcia albo skan z katalogu na temat tego roczniaka ?
-
Witam. Podczas regulacji chodu (regulacja rozstawu kulek) w roczniaku Kern zachaczyłem kloszem o wahadło i po jakimś czasie włos pękł tuż przy dolnej zawieszce. Przełożyłem zawieszkę i ponownie przymocowałem włos - ale już krótszy o 5-6 mm. Teraz mam problem z prawidłowym ustawieniem zegara - po 2 - 3 h zatrzymuje się. Reguluję kąt ustawienia włosa i jeszcze nie zlokalizowałem optymalnego ustawienia. Mam pytanie - czy skrócenie włosa o 5-6 mm dyskwalifikuje go do dalszej eksploatacji ? oraz czy istnieje zasada ustawiania położenia widelca do osi zegara tzn.czy wychył pionowego elementu wychwytu ( tego drutu, który jest obejmowany przez widelec) powinien być symetryczny względem osi pionowej zegara - czy pionowy drut powinien się symetrycznie wychylać w lewą i prawą stronę ? Pozdrawiam
-
Dziadek napisał: "Ta ''plomba'' o której piszesz, to jest łożysko mimośrodowe i takie było zamontowane w fabryce. To łożysko służy między innymi, do właściwego ustawienia kotwicy względem koła wychwytowego." Podczas moich kolejnych czynności naprawczo - badawczych rozpocząłem regulację łożyska i po kilku próbach (lekkich obrotacch - tyciu tyciu w lewo i prawo) zlokalizowałem położenie łożyska, przy którym koło wychwytowe zaczęło się obracać. Zapisuję to jako kolejny sukces w mojej działalności poznawczej. Pozdrawiam
-
Witam. Na początku mojej kariery w zakresie badań roczniaków częściowo rozebrałem Hallera. Podczas wnikliwej obserwacji zasad działania mechanizmu dostrzegłem niepokojące zjawisko. Wprawiłem w ruch mechanizm wychwytu, a konkretnie kotwicę (przy lekko nakręconej sprężynie) i stwierdziłem, że koło wychwytu się nie obraca. Zdziwiło mnie to ogromnie. Sprzedawca tego zagara twierdził, że zegar chodził dobrze tylko dzieci zerwały sprężynę. Jednak koło wychwytu się nie obraca . Chciałbym nieśmiało zapytać, czy popełniam jakiś błąd w dotychczasowych badaniach. Być może mamy do czynienia ze źle ustawionymi paletami ? Jeżeli tak jest to chyba trzeba podjąć próbę regulacji kąta nachylenia palet ? Czy są jakieś zasady ustawiania palet, czy też tą czynność wykonuje się empirycznie posiłkując się doswiadczeniem i wyczuciem - metodą prób i błędów ? Zwróciłem jeszcze uwagę, że zegar "swoje już przeszedł" - Jedna z panewek (od osi wychwytu) została wyremontowana przez wstawienie plomby. Pozdrawiam
-
Witam. Zamieszczam zdjęcia z tylnej płyty Hallera i zdjęcie z ekranu komputerowego Gustawa Beckera (zegar jest w drodze do mnie - jeszcze go nie mam). Jednak na wstępie utknąłem. Nie wiem jak zdjąć małą wskazówkę z Hallera. Zaczep wskazówki się kręci i "nie chce zejść". Ratunku - jak zdjąć tą wskazówkę - pokazałem zdjęcie. Jest tam miniaturowa nakrętka ale ona nie chce się wykręcać.
-
Proszę o pomoc w sprawie włosa. Muszę zaopatrzyć we włosy dużego Hallera i Gustawa Beckera z 1930 r (dopiero do mnie jedzie). W hallerze zawieszka górna i dolna jest nitowana. Czy dokupić goły włos i wykorzystać stare, nitowane zawieszki czy lepiej kupić nowy włos już uzbrojony (z zawieszkami i widelcem)? stary widelec przy porwanym włosie od Hallera ma śrubki i można go powtórnie wykorzystać. Podobnie rzecz się ma z GB. Jednak problem występije z górną zawieszką - ponoć w Polsce jest nieosiągalna. Jak dorobić zawieszkę u tokarza jeśli nie dysponuje się pierwowzorem ? Czy zegarmistrze dorabiają zawieszki ?
-
24.02.13 Dziadek napisał : "Zegar pokazany na zdjęciu poniżej został wykonany w tym samym czasie co Twój i jest oryginalny w całości, ma numer seryjny 4690. Ponieważ ma małą tarczę, więc ma zamontowane wahadło talerzowe. Natomiast Twój zegar ma zamontowaną dużą tarczę z girlandami, to ma fabrycznie zamontowane wahadło kulkowe." Ja kupiłem kilka dni temu GB z numerem 3602 i po przestudiowaniu wcześniejszego forum ( wtedy Dzaiadek chyba inaugurował swojądziałalność na forum i też pokazywał takiego GB małym numerem 1xxx - to był w rok 2009 )- się załamałem. Mój nowy nabytek ma wahadło dyskowe a doczytałem się, że po przejęciu GB przez Junghansa montowane były tylko wahadła kulkowe. Jednak teraz humor mi powrócił, mój GB ma mniejszą terczę więc wahadło dyskowe jest ok. Mój zegar jedzie do mnie z Anglii - jest w opłakanym stanie, ale się nim troskliwie zaopiekuję. Jak dojdzie zamieszczę foto i zadam pytanie czy warto czyścić patynę ? Pozdrawiam
-
ml
-
Witam. Moja kolekcja wzbogaciła się o FHS-a. Przeglądając wpisy (posty) z 2009 r. naszła mnie pewna refleksja. Cztery lata temu pojawili się nowicjusze, którzy podziwiali wiedzę kolegów ze starszym stażem (np. pięcioletnim) Dzisiaj, ówcześni nowicjusze (nadal obecni i aktywni na forum) mogą pochwalić się sporym doświadczeniem. Natomiast ówcześni pięciolatkowie dzisiaj już mają niemal dziesięcioletni staż w studiowaniu roczniaków. Ktoś wtedy napisał, że nie ilość zakupionych zegarów lecz cierpliwość w dociekaniu wiedzy czyni mistrza. Może za pięć lat (jeżeli pasja się nie wypali) będę odróżniał oryginalnego GB od niecałkiem oryginalnego. Pozdrawiam.
-
FC - 4,5 h koniec pracy
-
Witam. Moja kolekcja wzbogaciła się o brązowego Kern&Sohn-a. Posida on ciekawy odcień elementów mosiężnych - ciemny lekko brązowy. Wahadło jest jasne (zółte). Wahadło jest zaczepiane bezpośrednio do włosa za pośrednictwem specjalnego zaczepu. Podstawa nie posiada śrób do regulacji poziomu - stąd wniosek, że jego orientacyjny wiek 1948 -50 (czy słusznie ?). Wahadło nie jest połączone z podstawą - tak jak w Kundo. Czy mógłbym liczyć na mały komentarz dot. zegara jak i samego producenta. W jakich latach Kern produkował zegary ?
-
W tym tygodniu we Wrocławiu odbędzie się giełda staroci. Ciekawy jestem czy ktoś z grona Dolnoślązaków będzie w sobotę lub niedzielę. Byłaby możliowość sptkania bratnich dusz.
-
Bardzo ładny. Marzę jeszcze o GB z wahadłem dyskowym. Ogólnie brakuje mi jakiegokolwiek z wahadłem dyskowym. Wczraj kupiłem jeszcze (na ALL-go) Kern &Sohne (z brązową tarczą) z lat 48-50 - ale też z wahadłem kulkowym. Jednak muszę podjąć daleko idącą wstrzemiężliwość w dalszych zakupach. Założenie mam takie: w 2013 r. dokupię jeszcze tylko JEDEN - z wahadłem dyskowym. Pozdrawiam
