Mam go dopiero kilka dni, więc jeszcze wszystkiego nie przetestowałem ale: kupowałem w e-azymut.pl, w sklepie stacjonarnym przy płatności gotówką kosztował 2k wersja z pulsometrem. Odliczając VAT z FV cena jeszcze akceptowalna i porównywalna z zakupem za wielką wodą. W moim wypadku Fenix wygrał z Suunto bo: - cieńszy - alarm wibracyjny - możliwość konfiguracji z poziomu zegarka większej ilości paramertów - kolorowy wyświetlacz fajny bajer - wygląda bardziej jak cywilny zegarek (ostatni noszę na co dzień) Przy bardzo porównywalnych cena te drobiazgi zdecydowały na korzyść Fenixa. Z praktycznych spraw: - szybko łapie fixa (w porównaniu do garmina 110 to błyskawicznie) - raz udało mu się zgubić sygnał i mocno oszukał odległość - monitoruje dzienną aktywność - bezproblemowa synchronizacja przez aplikację mobilną (kabelek w zasadzie tylko do ładowania i aktualizacji softu) - po sparowaniu z telefonem może wyświetlać powiadomienia (proste funkcje smartwatcha) To co na razie na minus, to dokładność zapisanej trasy, i stąd te ... w poprzednim wpisie, może poprawi się przy aktualizacji softu. Poczytaj na goultra.pl są dokładnie recenzje garmina i suunto i polara v800. Ten ostatni widziałem w decathlonie za 1399, a przez chwilę był za 1299 (zresztą taka cena jest w komentarzach pod produktem podana przez konsultanta wiec pewnie można ponegocjować). Jak chcesz zobaczyć na żywo to możemy się jakoś umówić w Wawie.